Wolski nie wrócił do Wisły z zagranicy jako pierwszy. Pójdzie śladami Frankowskiego czy Niedzielana?

Rafał Wolski jest jednym z wielu polskich zawodników, którzy w ostatnich latach na pierwszy klub po powrocie z zagranicy wybrali Wisłę Kraków. Początek ma dobry, a jak będzie dalej? Pójdzie w ślady Tomasza Frankowskiego, a może Andrzeja Niedzielana? Przypominamy kilku piłkarzy, którzy w ostatnich latach wprost po przygodzie w zagranicznym klubie związali się z Wisłą.
1

Tomasz Frankowski

Szlak przetarł Tomasz Frankowski. Z Jagiellonii Białystok wyjechał w 1993 roku. Grał w klubach z Francji i Japonii, a do Wisły trafił w 1998 r. z FC Martigues. I to właśnie pod Wawelem przeżył najlepsze lata kariery.

Już w pierwszym sezonie po powrocie został królem strzelców ekstraklasy i przyczynił się do pierwszego od 21 lat tytułu mistrza Polski dla krakowian. Tytuł z Wisłą zdobył jeszcze cztery razy, jeszcze dwa razy został najlepszym strzelcem ligi.

Łącznie w 253 meczach dla Wisły zdobył 156 bramek i został jednym z najlepszych strzelców w historii klubu. Trafień mogło być jeszcze więcej, gdyby nie kontuzja. Z Krakowa odszedł po nieudanej próbie awansu do Ligi Mistrzów jesienią 2005 roku.

2

Mariusz Kukiełka

 

Tak dobrze jak Frankowski w pamięci kibiców Wisły nie zapisał się Mariusz Kukiełka. Pomocnik znany z występów w Amice Wronki trafił do Krakowa po 1,5 roku gry za granicą. Na początku 2004 r. trafił pod skrzydła Henryka Kasperczaka, do zespołu, który seryjnie zdobywał mistrzostwo Polski.
I choć przy Reymonta spędził tylko rok, mógł sobie dopisać do życiorysu dwa tytuły. W Wiśle nie wywalczył sobie jednak stałego miejsca w pierwszym składzie. W lidze zagrał tylko 17 razy i odszedł do broniącego się przed spadkiem z drugiej Bundesligi Dynamo Drezno. W niższych ligach niemieckich grał do 2013 roku. Potem wrócił do kraju. Jeszcze jesienią występował w trzecioligowym JKS Jarosław.

Tak dobrze jak Frankowski w pamięci kibiców Wisły nie zapisał się Mariusz Kukiełka. Pomocnik znany z występów w Amice Wronki przybył do Krakowa po 1,5 roku gry za granicą. Na początku 2004 r. trafił pod skrzydła Henryka Kasperczaka, do zespołu, który seryjnie zdobywał mistrzostwo Polski.

I choć przy Reymonta spędził tylko rok, mógł sobie dopisać do życiorysu dwa tytuły. W Wiśle nie wywalczył sobie jednak stałego miejsca w pierwszym składzie. W lidze zagrał tylko 17 razy i odszedł do broniącego się przed spadkiem z drugiej Bundesligi Dynamo Drezno.

W niższych ligach niemieckich grał do 2013 roku. Potem wrócił do kraju. Jeszcze jesienią występował w trzecioligowym JKS Jarosław.

3

Tomasz Kłos

 

Mieszane uczucia związane z grą w Wiśle może mieć Tomasz Kłos. Obrońca podpisał kontrakt w Krakowie po sześciu latach gry we Francji i w Niemczech. Pod koniec przygody za granicą był rezerwowym w FC Koeln i powrót do Polski miał mu zapewnić regularną grę i kolejne powołania do reprezentacji.
To na początku się udawało. Z Wisłą dwa razy wygrał ligę. W 2006 roku stracił jednak miejsce w reprezentacji ? Paweł Janas nie wziął go na mistrzostwa świata w Niemczech. A po sezonie, pół roku przed końcem kontraktu, Wisła przesunęła go do rezerw. Ostatni oficjalny mecz w karierze rozegrał w 2008 roku. Później zorganizował jeszcze pożegnalne spotkanie, w którym wzięli udział m.in. Lukas Podolski, Tomasz Hajto czy Maciej Żurawski.

Mieszane uczucia związane z grą w Wiśle może mieć Tomasz Kłos. Obrońca podpisał kontrakt w Krakowie po sześciu latach gry we Francji i w Niemczech. Pod koniec przygody za granicą był rezerwowym w FC Koeln i powrót do Polski miał mu zapewnić regularną grę i kolejne powołania do reprezentacji.

To na początku się udawało. Z Wisłą dwa razy wygrał ligę. W 2006 roku stracił jednak miejsce w reprezentacji - Paweł Janas nie wziął go na mistrzostwa świata w Niemczech. A po sezonie, pół roku przed końcem kontraktu, Wisła przesunęła go do rezerw.

Ostatni oficjalny mecz w karierze rozegrał w 2008 roku jako piłkarz ŁKS-u Łódź. Później zorganizował jeszcze pożegnalne spotkanie, w którym wzięli udział m.in. Lukas Podolski, Tomasz Hajto czy Maciej Żurawski.

4

Kamil Kosowski

 

W 2003 r. opuszczał Wisłę jako jeden z najlepszych polskich piłkarzy. Po czterech sezonach w Niemczech, Anglii i Włoszech wrócił na Reymonta. Ale tylko na chwilę. Jesienią 2007 roku był jednym z czołowych graczy drużyny, ale nie porozumiał się z klubem w sprawie nowego kontraktu. Przyczynił się jednak do mistrzostwa Polski.
Z Wisły odszedł po raz drugi, tym razem do hiszpańskiego Cadiz. Potem pograł jeszcze na Cyprze i w GKS Bełchatów, a wiosną 2013 roku po raz trzeci trafił do Wisły, gdzie skończył karierę. Niedługo później zaczął pracę jako komentator w stacji Canal+.

W 2003 r. opuszczał Wisłę jako jeden z najlepszych polskich piłkarzy. Po czterech sezonach w Niemczech, Anglii i Włoszech wrócił na Reymonta. Ale tylko na chwilę. Jesienią 2007 roku był jednym z czołowych graczy drużyny, ale nie porozumiał się z klubem w sprawie nowego kontraktu. Przyczynił się jednak do mistrzostwa Polski.

Z Wisły odszedł po raz drugi, tym razem do hiszpańskiego Cadiz. Potem pograł jeszcze na Cyprze i w GKS Bełchatów, a wiosną 2013 roku po raz trzeci trafił do Wisły, gdzie skończył karierę. Niedługo później zaczął pracę jako komentator w stacji Canal+.

5

Andrzej Niedzielan

 

Do Wisły trafił z holenderskiego NEC Nijmegen. Wejście miał bardzo dobre. W trzech pierwszych meczach ligowych sezonu 2007/2008 wychodził w podstawowym składzie, strzelił jednego gola. Niestety, z powodu kontuzji na kolejny występ czekał ponad pięć miesięcy.
Po powrocie do zdrowia nie nawiązał do dawnej formy, w ekstraklasie nie zdobył już dla Wisły żadnej bramki. Ale i tak z drużyną prowadzoną przez Macieja Skorżę zdobył dwa mistrzostwa Polski. - Andrzej miał wystarczająco dużo czasu, by wywalczyć miejsce w składzie Wisły. Robił, co mógł, nie obijał się na treningach, ale miał trudne zadanie, by wygrać rywalizację z Pawłem Brożkiem ? mówił trener po rozstaniu z Niedzielanem.
Napastnik znów zaczął trafiać po przeprowadzce do Chorzowa, a później do Kielc. Jesienią 2011 roku trafił do Cracovii, ale Kraków najwyraźniej mu nie służył ? znów strzelił tu tylko jednego gola.

Do Wisły trafił z holenderskiego NEC Nijmegen. Wejście miał bardzo dobre. W trzech pierwszych meczach ligowych sezonu 2007/2008 wychodził w podstawowym składzie, strzelił jednego gola. Niestety, z powodu kontuzji na kolejny występ czekał ponad pięć miesięcy.

Po powrocie do zdrowia nie nawiązał do dawnej formy, w ekstraklasie nie zdobył już dla Wisły żadnej bramki. Ale i tak z drużyną prowadzoną przez Macieja Skorżę zdobył dwa mistrzostwa Polski. - Andrzej miał wystarczająco dużo czasu, by wywalczyć miejsce w składzie Wisły. Robił, co mógł, nie obijał się na treningach, ale miał trudne zadanie, by wygrać rywalizację z Pawłem Brożkiem - mówił trener po rozstaniu z Niedzielanem.

Napastnik znów zaczął trafiać po przeprowadzce do Chorzowa, kontynuował to w Kielcach. Jesienią 2011 roku trafił do Cracovii, ale Kraków najwyraźniej mu nie służył - znów strzelił tu tylko jednego gola.

6

Paweł Brożek

 

Z Wisłą na krajowym podwórku osiągnął wszystko i na początku 2011 roku wraz z bratem bliźniakiem Piotrem przeniósł się do Trabzonsporu. Turcji jednak nie podbił, podobnie jak Szkocji i Hiszpanii. Do Krakowa wrócił latem 2013 roku.
I z miejsca znów stał się najlepszym strzelcem zespołu. Już w pierwszym sezonie po powrocie w lidze trafił do siatki 17 razy. Łącznie po powrocie do Krakowa zdobył już 42 bramki w ekstraklasie. Brakuje mu już tylko sześciu trafień, by dostać się do pierwszej dziesiątki najskuteczniejszych strzelców w historii ekstraklasy. ? Wiem, ile mi do niej brakuje. Myślę o tym, by tam wskoczyć ? zapewnia.

Z Wisłą na krajowym podwórku osiągnął wszystko i na początku 2011 roku wraz z bratem bliźniakiem Piotrem przeniósł się do Trabzonsporu. Turcji jednak nie podbił, podobnie jak Szkocji i Hiszpanii. Do Krakowa wrócił latem 2013 roku.

I z miejsca znów stał się najlepszym strzelcem zespołu. Już w pierwszym sezonie w lidze trafił do siatki 17 razy. Łącznie po powrocie do Krakowa zdobył już 42 bramki w ekstraklasie.

Brakuje mu już tylko sześciu trafień, by dostać się do pierwszej dziesiątki najskuteczniejszych strzelców w historii ekstraklasy. - Wiem, ile mi do niej brakuje. Myślę o tym, by tam wskoczyć - zapewnia.

7 Mariusz Stępiński jako gracz Wisły Kraków Mariusz Stępiński jako gracz Wisły Kraków MATEUSZ SKWARCZEK

Mariusz Stępiński

 

Podobnie jak Wolski, do Wisły był tylko wypożyczony. W Niemczech młody napastnik zupełnie sobie nie poradził, grał tylko w rezerwach Nurnberg. Przy Reymonta spędził rok, ale nie potrafił wywalczyć sobie stałego miejsca w podstawowym składzie. W poprzednim sezonie wystąpił w lidze 25 razy, ale tylko raz spędził na boisku pełne 90 minut i aż 18 razy wchodził z ławki rezerwowych.
Po sezonie Wisła nie zdecydowała się na wykupienie Stępińskiego, choć w tym przypadku to nie względy sportowe były najważniejsze. ? Chcieliśmy go zatrzymać ? przyznał Kazimierz Moskal, ówczesny trener zespołu.
Z okazji skorzystał Ruch Chorzów, gdzie Stępiński w tym sezonie imponuje formą. W lidze zdobył już 13 bramek, jesienią w kadrze sprawdził go selekcjoner Adam Nawałka.

Podobnie jak Wolski, do Wisły był tylko wypożyczony. W Niemczech młody napastnik zupełnie sobie nie poradził, grał tylko w rezerwach Nurnberg. Przy Reymonta spędził rok, ale nie potrafił wywalczyć sobie stałego miejsca w podstawowym składzie. W poprzednim sezonie wystąpił w lidze 25 razy, ale tylko raz spędził na boisku pełne 90 minut i aż 18 razy wchodził z ławki rezerwowych.

Po sezonie Wisła nie zdecydowała się na wykupienie Stępińskiego, choć w tym przypadku to nie względy sportowe były najważniejsze. - Chcieliśmy go zatrzymać - przyznał Kazimierz Moskal, ówczesny trener zespołu.

Z okazji skorzystał Ruch Chorzów, gdzie Stępiński w tym sezonie imponuje formą. W lidze zdobył już 13 bramek, jesienią w kadrze sprawdził go selekcjoner Adam Nawałka.

8

Rafał Wolski

 

Na Zachodzie pograł dużo więcej niż Stępiński, ale trudno uznać jego przygodę za granicą za udaną. Nie udało mu się ani w Fiorentinie, ani w Bari, ani w Mechelen. W Krakowie na razie pokazuje, że wciąż drzemie w nim spory potencjał.
Z marszu wskoczył do podstawowego składu Wisły, rozegrał w niej już pięć meczów. Dwa razy trafił do siatki, w dodatku w nietypowy dla siebie sposób ? strzałami głową. - Czułem, że to dobry moment na powrót do Polski, że tego potrzebuję. Zgłosiła się Wisła i obie strony na tym korzystają ? mówi.
Do Krakowa jest tylko wypożyczony z Fiorentiny. W umowie znalazła się jednak opcja wykupu piłkarza. Jeśli utrzyma formę, pewnie przy Reymonta postarają się z niej skorzystać.

Na Zachodzie pograł dużo więcej niż Stępiński, ale trudno uznać jego przygodę za granicą za udaną. Nie wiodło mu się ani w Fiorentinie, ani w Bari, ani w Mechelen. W Krakowie na razie pokazuje, że wciąż drzemie w nim spory potencjał.

Z marszu wskoczył do podstawowego składu Wisły, rozegrał już pięć meczów. Dwa razy trafił do siatki, w dodatku w nietypowy dla siebie sposób - strzałami głową. - Czułem, że to dobry moment na powrót do Polski, że tego potrzebuję. Zgłosiła się Wisła i obie strony na tym korzystają - mówi.

Do Krakowa jest tylko wypożyczony z Fiorentiny. W umowie znalazła się jednak opcja wykupu piłkarza. Jeśli utrzyma formę, pewnie przy Reymonta postarają się z niej skorzystać.

Skomentuj:
Wolski nie wrócił do Wisły z zagranicy jako pierwszy. Pójdzie śladami Frankowskiego czy Niedzielana?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX