Magiczny Żuraw, czyli kariera Macieja Żurawskiego, legendy Wisły

Jeden z najlepszych polskich piłkarzy ostatnich lat ogłosił, że kończy z grą w piłkę nożną.
Dalej będzie jednak związany z Wisłą Kraków. W klubie z ul. Reymonta ma być ambasadorem. - Chciałbym się sprawdzić i zrobić wszystko dla dobra Wisły. Nie jestem stremowany, bardziej ciekawy - przekonuje Żurawski.
Przez 16 sezonów w ekstraklasie polskiej, szkockiej greckiej i cypryjskiej rozegrał 392 spotkania, w których zdobył 166 goli. Ma na koncie dziewięć mistrzostw, dwa tytuły króla strzelców i 72 występy w reprezentacji (17 goli)
26 września 1999 roku. Ostatni występ Macieja Żurawskiego dla Lecha Poznań. Dwoma trafieniami odpowiedział na gola Tomasza Frankowskiego dla Wisły Kraków. Kolejorz wygrał 4:1, po tym meczu Maciej Żurawski przeniósł się do Białej Gwiazdy. Kosztował 2 miliony marek niemieckich. 26 września 1999 roku. Ostatni występ Macieja Żurawskiego dla Lecha Poznań. Dwoma trafieniami odpowiedział na gola Tomasza Frankowskiego dla Wisły Kraków. Kolejorz wygrał 4:1, po tym meczu Maciej Żurawski przeniósł się do Białej Gwiazdy. Kosztował 2 miliony marek niemieckich. Fot. Beata Ziemowska

Zanim trafił do Wisły, strzelił jej dwa gole

Żurawski jest wychowankiem Warty Poznań. Gdy klub spadł do II ligi, 21-letni piłkarz przeniósł się do Lecha, w którym spędził dwa lata (w 59 meczach strzelił 19 goli). W październiku 1999 roku został sprzedany do Wisły za dwa miliony marek niemieckich.

Ostatni mecz w barwach drużyny ze stolicy Wielkopolski zagrał przeciwko przyszłemu klubowi. Lech pokonał Wisłę 4:1, a Żurawski strzelił dwie bramki.

Zdobył pięć bramek i został królem strzelców

W Krakowie początkowo pozostawał w cieniu Tomasza Frankowskiego. Przełomowym był dla niego sezon 2001/02. Wisła nie zdobyła w nim mistrzostwa, ale Żurawski został królem strzelców. W 27 spotkaniach 21 razy trafił do siatki.

W pierwszych sześciu kolejkach strzelił tylko jednego gola. Za to w siódmej pięć razy pokonał bramkarza GKS-u Katowice (Wisła wygrała na wyjeździe 5:1).

Brad Friedel broni rzut karny wykonywany przez Macieja Żurawskiego. Brad Friedel broni rzut karny wykonywany przez Macieja Żurawskiego. Fot. Tony Gutierrez / AP

W Azji występował na prawej pomocy

Po sezonie Żurawski pojechał na mistrzostwa świata do Japonii i Korei Południowej. W trzech meczach fazy grupowej grał jako prawy pomocnik.

Po dwóch porażkach kadra Jerzego Engela pokonała reprezentację Stanów Zjednoczonych 3:1. Zwycięstwo mogło być jeszcze większe, ale w drugiej połowie piłkarz Wisły nie wykorzystał rzutu karnego.

W reprezentacji Polski Żurawski rozegrał 72 spotkania i strzelił 17 goli. Debiutował w listopadzie 1998 rok przeciwko Słowacji. Dwa razy wystąpił w finałach mistrzostw świata (w Korei i Japonii w 2002 roku oraz cztery lata później w Niemczech).

Najlepszy pucharowy strzelec w historii Wisły

W składzie krakowskiego klubu Żurawski debiutował w europejskich pucharach. Zdobył dla niego 23 gole. Żaden inny piłkarz drużyny z ul. Reymonta w historii nie strzelił więcej goli w rozgrywkach europejskich.

W dużym stopniu dzięki grze napastnika Wisła w 2003 roku awansowała do IV rundy Pucharu UEFA. Wyeliminowała m.in. AC Parmę i Schalke Gelsenkirchen. Odpadła dopiero z Lazio Rzym. W rozgrywkach Żurawski strzelił 10 goli w 10 meczach.

Władca muraw i Magic

Pierwsza przygoda Żurawskiego w Wiśle trwała pięć i pół roku. Dzięki zdobywanym jak na zawołanie bramkom zyskał przydomek "Żuraw władca muraw". W lecie 2005 roku za 3,1 mln euro odszedł do Celtiku Glasgow.To był najdrożej sprzedany piłkarz Wisły aż do transferu Marcelo do PSV Eindhoven (3,8 mln euro).

Sympatię kibiców zaskarbił sobie czterema golami, wbitymi Dunfermline (8:1). Zaczęli o nim mówić "Magic" W Szkocji grał przez trzy lata. W ostatnim sezonie stracił miejsce w składzie i odszedł do greckiej Larisy. Przez sezon grał także w Omonii Nikozja, z którą wywalczył mistrzostwo Cypru.

Zobacz cztery gole Żurawskiego w meczu z Dunfermline:

Powrót pod Wawel

Latem 2010 roku Żurawski podpisał roczną umowę z Wisłą. - Wróciłem do klubu, który jest dla mnie ważny - powiedział zawodnik. - Tu świętowałem największe sukcesy. Cieszę, się że będę mógł wspomóc młodszych kolegów. Liczę, że razem z nimi zdobędę kolejne trofea. Miałem kilka ofert z zagranicy, ale chciałem wrócić do Polski.

Zamiast jednego, dwa numery

Za pierwszym razem Żurawski grał w Wiśle z numerem 9. Gdy wrócił był on już zajęty przez Rafała Boguskiego. Piłkarz wybrał więc koszulkę z liczbą 79. Tłumaczył, że zrobił tak ponieważ to połączenie numerów, z którymi grał w Celticu (7) i w Wiśle (9).

Mistrzostwo z ławki rezerwowych

Z Wisłą Żurawski po raz piąty zdobył tytuł. Nie był jednak pierwszoplanową postacią drużyny. W lidze tylko dziewięć razy zagrał w pierwszym składzie.

Jeszcze gorsze wspomnienia napastnik może mieć z eliminacji Ligi Europy. Krakowianie odpadli z kazachskim Karabachem Agdam, a w ostatniej minucie pierwszego meczu (0:1) Żurawski nie wykorzystał rzutu karnego. - Jesteśmy bandą nieodpowiedzialnych ludzi - krytykował drużynę.

Wisła Kraków - Polonia Warszawa (0:2). Pożegnanie Macieja Żurawskiego. Wisła Kraków - Polonia Warszawa (0:2). Pożegnanie Macieja Żurawskiego. Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Żurawski w styczniu: Może jeszcze trochę pogram

Po zakończeniu sezonu działacze Wisły nie przedłużyli umowy z piłkarzem. Media podawały, że wróci do Warty Poznań. Piłkarz zdementował jednak spekulacje. - Nie wiem ile potrwa moja przerwa w grze. Na razie zastanawiam się, czy w ogóle wracać na boisko. Jako piłkarz byłem związany z pewnymi klubami, głównie Wisłą, i dzisiaj nie jestem pewny, czy jest sens wiązać się z kolejnym. Może jednak przyjdzie taki moment, w którym dojdę do wniosku, że warto jeszcze trochę pograć - mówił jeszcze miesiąc temu.

"Moje miejsce jest przy piłce nożnej"

Przed meczem z Koroną Kielce klub poinformował jednak, że Żurawski będzie pełnił w klubie nową rolę. - Do pewnych decyzji musiałem dojrzeć. Początkowo nie bardzo wiedziałem co ze sobą zrobić. Po jakimś czasie uświadomiłem sobie, że moje miejsce jest przy piłce nożnej - powiedział.