Puchar Świata. Sonik i Casale walczą na sekundy w Rajdzie Sardynii

Drugi etap Rajdu Sardynii upłynął dla krakowianina pod znakiem odrabiania strat do Ignacio Casale. Lider PŚ tym razem zajął drugie miejsce i choć w klasyfikacji generalnej pozostał na trzecim miejscu, ale zbliżył się do Chilijczyka.
Na dwóch odcinkach specjalnych, które odbyły się w sobotę, dominowali francuscy quadowcy. Pierwszą, niespełna 50-kilometrową próbę wygrał lider Sebastien Souday. Na drugiej 60-kilometrowej, ustąpił pierwszeństwa rodakowi - Axelowi Dutrie. To co jednak najciekawsze działo się za ich plecami, gdzie zacięty bój toczyli zwycięzcy Dakaru.

- Na pierwszym oesie byłem zdecydowanie szybszy od Ignacio, ale na drugim dogonił mnie i przykleił na resztę trasy. Mogłem uniknąć tej sytuacji, ale popełniłem błąd nawigacyjny i nie mogłem się już uwolnić. Czasem wygrywamy, a czasem się uczymy. Ja dzisiaj się uczyłem - podsumował Sonik.

Choć obie próby były relatywnie krótkie, przysporzyły wszystkim uczestnikom wielu wrażeń. - Trasa była kapitalna. Mnóstwo technicznej jazdy w górach, która zawsze daje mi bardzo dużo przyjemności. Właśnie za takie odcinki kocham Rajd Sardynii - mówił krakowianin.

Problemów na trasie nie uniknął Kamil Wiśniewski. Drugi z Polaków wjechał na ukryty w trawie głaz i wypadł przez kierownicą i doznał urazu łokcia. Na szczęście kontuzja nie przeszkodziła mu w ukończeniu etapu. Utrzymał także czwarte miejsce w klasyfikacji.

W niedzielę zawodnicy pojadą w kierunku Andrax. - Quad spisuje się bardzo dobrze, a mechanicy Jarek Zając z Marcinem Południakiem świetnie się nim zajmują. Są bardzo spokojni, więc kiedy ich obserwuję przy pracy i ja pozbywam się jakichkolwiek obaw o stan techniczny mojego pojazdu - podkreślił Sonik.

Klasyfikacja rajdu:

1. Sebastien Souday (FRA) 5:05.36

2. Ignacio Casale (CHL) + 9.25

3. Rafał Sonik (POL) + 11.14

4. Kamil Wiśniewski (POL) + 40.16