Puchar Federacji. Tomasz Wiktorowski: Moja mina chyba mówi wszystko

- Głupotą było spodziewać się łatwego meczu przeciwko Rosji. Zwycięstwo byłoby ogromnym sukcesem - mówi kapitan reprezentacji Polski.
W Tauron Arenie Kraków Polki nie wygrały ani jednego meczu. - Moja mina wyraża chyba wszystko. Gdybym powiedział, że liczymy na łatwe zwycięstwo... to byłaby głupota lub co najmniej nadmierny optymizm. Lepiej dostać jednak lekcję od silnej Rosji, niż wygrać z byle kim - twierdzi Wiktorowski.

- Ostatnio udało nam się wygrać kilka meczów z rzędu, a odbiliśmy się od Rosji. Można gdybać, co by było, gdybyśmy trafili na kogoś innego, ale co by to dało. Życie pokazało, że do zwycięstwa nad takim rywalem nam daleko. Gdyby się udało, byłby to ogromny sukces. Kilka dni potrzebujemy, by dojść do siebie, ale życie toczy się dalej. Przykro, że przy takiej publiczności, tak świetnej organizacji i fajnej atmosferze nie udało się wygrać - dodaje kapitan.

Polki w kwietniu zagrają w barażu o utrzymanie w grupie światowej.

POZNAJCIE JE! ONE ZAGRAJĄ W TAURON ARENIE KRAKÓW!