Sport.pl

Swietłana Kuzniecowa: Atmosfera w Krakowie jest świetna

- Doping był znakomity - przekonuje Swietłana Kuzniecowa, która w pierwszym meczu Pucharu Federacji w Tauron Arenie Kraków pokonała Agnieszkę Radwańską.
Na żywo mecze ogląda 15 tys. osób. - Atmosfera była świetna, kibice w znakomity sposób wspierali Agnieszkę. Na szczęście jednak dominowałam przez większość spotkania. W drugim secie trochę straciłam kontrolę, ale udało się ją odzyskać - mówiła Kuzniecowa.

Chwilę wcześniej Radwańska stwierdziła że nawierzchnia w Tauron Arenie Kraków bardziej odpowiadała Rosjance. Kuzniecowa zaśmiała się, kiedy jeden z dziennikarzy poruszył ten temat.

- Jesteście śmieszni. Najpierw krytykujecie słowa Marii Szarapowej, że nawierzchnia sprzyja Polkom. A teraz jest już lepsza dla nas? Może Agnieszka zagrałaby lepiej na szybszej nawierzchni, a może nie. Nigdy się nie dowiecie. Wygrałam i tyle, taki jest sport - wzruszyła ramionami 30-letnia Rosjanka.

I chwaliła Radwańską: - Bardzo miesza grę i nie wiadomo, czego się spodziewać. Wynik nie do końca odzwierciedla przebieg meczu, bo każdy gem był bardzo wyrównany.

CZTERY PYTANIA O MARIĘ



Która tenisistka zostanie bohaterką weekendu w Krakowie?
Więcej o:
Komentarze (1)
Swietłana Kuzniecowa: Atmosfera w Krakowie jest świetna
Zaloguj się
  • brann71

    0

    /W Fed Cup w Katowicach 0-2 z Rosjankami. Agnieszka i Kuzniecowa pokazały włoski tenis, czyli nudny jak kluski z sosem. Przyczyniła się do tego niewątpliwie nawierzchnia, bo tak wolnej nie widziałem od czasu, kiedy oglądałem Rafę Nadala wygrywającego jako nastolatek Polish Open w Sopocie sto lat temu. A propos tego meczu: już wtedy się mówiło, ze usłyszymy jeszcze o tym hiszpańskim chłopcu. No i usłyszeliśmy! Aż w uszach dzwoni :-)
    Kuzniecowa wygrała zasłużenie, bo bardziej się starała. Zdążyła przy tym pokazać, jak niewielki ma repertuar uderzeń. Próbując czegokolwiek innego, niż potężny topspin, natychmiast robiła bardzo niewymuszony błąd. Bieganina Agi znowu niewiele dała, nie ma czego komentować.
    Szarapowa zmiażdżyła stremowaną Ulę do zera w 1. secie. Potem się trochę rozkojarzyła i Urszula mogła pokazać, że potrafi grać w tenisa nie gorzej od poprzedniej pary. To oczywiście nie wystarczyło i przegrala gładko 0-6 3-6.
    Jutro bardzo ciekawe, bo chyba decydujące spotkanie Aga-Masza. Mecze Uli z Kuzniecową i debel są dość otwarte, więc wszystko zależy od Agi – musi wygrać! Nie wiem, czy zniesie presję – pewnie jest bardzo „down” po dzisiejszym meczu…

    o tenisie czytaj na bieżąco wpisy i komentarze: odyseja1948.wordpress.com/2015/02/01/novak-mistrzem-australian-open-po-raz-piaty/#comments

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX