Sport.pl

Maria Szarapowa gotowa na przyjazd do Polski

7-8 lutego w Tauron Arenie Kraków Polska zmierzy się z Rosją w tenisowym Pucharze Federacji. Gwiazdą weekendu będzie Maria Szarapowa.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Szarapowa to jedna z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych tenisistek na świecie. W niedzielę przegrała w finale Australian Open z Sereną Williams, ale już szykuje się na nowe wyzwania.

Pierwszym z nich ma być przylot do Polski i udział w Pucharze Federacji. Rosjanka obawia się pogody w naszym kraju i w serwisach społecznościowych dzieli się z fanami przemyśleniami. "Nie wiem zbyt wiele o Krakowie, ale jedno wiedzieć muszę - czy ten kapelusz zostanie dobrze wykorzystany".





I don't know much about Kraków but one thing I do know is this hat is going to come in to good use. #Poland #hereicome

A photo posted by Maria Sharapova (@mariasharapova) on





Na odpowiedź kibiców nie trzeba było zbyt długo czekać. Użytkownicy Instagrama piszą m.in.: "Masz rację, jest bardzo mroźno. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć cię w sobotę" i "Nie mogę już dłużej czekać na twój sobotni mecz. Proszę, nie bądź zbyt agresywna dla Urszuli Radwańskiej".

POZNAJCIE JE! ONE ZAGRAJĄ W TAURON ARENIE KRAKÓW!



Więcej o:
Najczęściej czytane
Komentarze (2)
Maria Szarapowa gotowa na przyjazd do Polski
Zaloguj się
  • brann71

    Oceniono 1 raz -1

    /Po Australian Open
    Zwycięzcą Australian Open 2015 został faworyt, światowy nr 1 – Novak Djokovic. Niby żadna niespodzianka, ale jednak trochę tak. Półfinał przeciwko Wawrince Novak zagrał nierówno, wyglądał momentami na zmęczonego/zdekoncentrowanego/zdenerwowanego – niepotrzebne skreślić . Andy Murray do półfinału włącznie zagrał natomiast bardzo równo i bardzo dobrze. Świetnie przygotowany kondycyjnie, z nowym błyskiem w oku i głodny sukcesu miał mocno stawić czoła mistrzowi i, jak wielu prognozowało, nawet wygrać finał. Po prostu nie pokazał żadnych słabości w trakcie turnieju.
    W pierwszym secie dostaliśmy „walutę za pieniądze” – obaj panowie grali na najwyższym poziomie, nawet kilkunasto-uderzeniowe wymiany kończyły się często bezpośrednio wygrywającą piłką, a nie skuchą. Mieliśmy okazję obejrzeć skróty, smecze, volleye, slicy, potężne drivy, asy – słowem cały repertuar mistrzów. Jednak chwila dekoncentracji kosztowała .....

    czytaj dalej na odyseja1948.wordpress.com

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX