Roman Steblecki: Wielkie święto w Kraków Arenie!

- Mecze w Kraków Arenie będą wydarzeniem bez precedensu. To może być punkt zwrotny dla polskiego hokeja - uważa były zawodnik Cracovii, olimpijczyk z Calgary, ekspert TVP Sport.
Facebook? » | A może Twitter? »


Michał Knura: Finały Pucharu Polski w Krakowie to dla pana...

Roman Steblecki: Wydarzenie, które elektryzuje hokejowe środowisko. Bilety cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i hala wypełni się prawie po brzegi. Wielu, w tym ja, nie może się już się doczekać meczów w Kraków Arenie. Wielkie emocje są gwarantowane.

Potrafi pan wskazać faworyta?

- Bardzo trudno go wytypować. Najmocniejsze składy mają drużyny z Sanoka i Tychów, ale to, co jest na papierze, nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Cracovia będzie grała przed własną publicznością i to powinien być jej atut. Piękna hala i liczna publika zmobilizują wszystkich. Zobaczymy zawody na wysokim poziomie.

PRZECZYTAJ TEŻ:Znów rekord w Kraków Arenie, czyli Puchar Polski w hokeju na lodzie»

Hokeiści nie są przyzwyczajeni do kilkunastotysięcznej widowni. Nie "spęta" im to nóg?

- Nie sądzę, by mieli z tym problem. Wiemy, jak marna jest frekwencja na spotkaniach ekstraligi. Dla zawodników to będzie święto.

Spodziewał się pan, że bilety będą sprzedawały się tak dobrze?

- W Krakowie zainteresowanie hokejem zawsze było duże. Pamiętam czasy, kiedy jeszcze grałem i ludzie chętnie przychodzili na mecze. Na pewno duży wpływ ma to, że spotkania będą w Kraków Arenie. Bilety są tanie i między świętami a Nowym Rokiem ludzie chętnie odejdą od stołów. Do hali wybierają się całe rodziny. Sporo osób jeszcze nie było w niej i to też ma wpływ. Wierzę, że to będzie punkt zwrotny dla tej dyscypliny w Polsce. Pamiętajmy, że w kwietniu odbędą się u nas mistrzostwa świata dywizji 1A, więc hokeja na dobrym poziomie nie zabraknie i wielu młodych ludzi może się nim zainteresować.

Pana wymarzony finał?

- Życzyłbym sobie Cracovii, obojętnie z jakim przeciwnikiem. Gdybym miał jednak prognozować na podstawie ostatnich występów, to będzie to GKS Tychy, bo Ciarko Sanok ostatnio przegrało w lidze.