Co za walka! Rewelacyjny Pudzianowski kończy karierę Nastuli!

Zdecydowanie lepszy niż w ostatnich walkach Mariusz Pudzianowski pokonał decyzją sędziów Pawła Nastulę. Dla byłego mistrza olimpijskiego w judo była to ostatnia walka w karierze. Kibice w Kraków Arenie zgotowali mu owację na stojąco.
Facebook? » | A może Twitter? »


Już przed tym starciem Nastula ogłosił, że bez względu na wynik kończy zawodową karierę. Dla 44-letniego zawodnika miała to być więc pożegnalna walka w Kraków Arenie. Mistrz olimpijski z Atlanty w judo zakończył tym samym ponad 20-letnią obecność na matach sportów walki.

Pudzianowski natomiast zapowiedział, że też zbyt długo nie powalczy. Chce być obecny na zawodowych arenach do 40. roku życia, czyli jeszcze przez trzy lata.

W klatce po obu zawodnikach nie było widać wieku. Bardzo aktywni, świetnie wyszkoleni technicznie raz po raz zmieniali losy tego pojedynku. Zdecydowanie lepiej niż w poprzednich walkach wyglądał Pudzianowski, który wyraźnie przeważał kondycyjnie. Nastula umiejętnie się jednak bronił i wykorzystywał doświadczenie wyniesione z judo.

Pojedynek był zakontraktowany na dwie rundy, ale w tym czasie nie było możliwe rozstrzygnięcie. Sędziowie orzekli remis i konieczna była dogrywka.

W niej lepiej wyglądał były strongman. - Dla mnie zawsze byłeś, jesteś i będziesz mistrzem. Pokłony dla ciebie - powiedział po walce Pudzianowski, który ostatecznie wygrał na punkty.

Nastula w dogrywce słaniał się na nogach, a Pudzianowski skrzętnie to wykorzystywał i kilka razy sprowadził go do parteru. Przegrana oznacza dla Nastuli koniec zawodowej kariery. Po walce dostał od publiczności w Kraków Arenie owację na stojąco, a w dodatku fani skandowali jego nazwisko.

Do kamery Polsatu kompletnie zmęczony i siedzący na macie Nastula wykrztusił z siebie tylko: - Mówiłem, że będzie to moja ostatnia walka. Nie wyszło. Nie mam siły mówić.

REWELACYJNA GALA BOKSU W KRAKÓW ARENIE! NIESPODZIANKI!