Sport.pl

Tenis w Krakowie. Cztery pytania o Marię

W Warszawie wynajęła całe piętro hotelowe, a z kibicami grała w kotka i myszkę. Pora na Kraków. To już niemal pewne, że Maria Szarapowa zagra pod Wawelem. Mecz Polska - Rosja odbędzie się 7-8 lutego w Krakowie.
Facebook? » | A może Twitter? »


To będzie szczególna wizyta, choć Kraków odwiedzały już gwiazdy z okładek. Jazzman Michael Buble chwalił się ostatnio zdjęciem z Wisłą w tle, a zaraz po nim słynne "I'm still standing" w hali w Czyżynach odśpiewał Elton John.

Podczas Euro 2012 było zatrzęsienie piłkarskich gwiazd. Małopolska policja późnym wieczorem szukała włoskiego napastnika Mario Balotellego, który zrobił sobie wycieczkę po rynku bez wiedzy przełożonych. Wayne Rooney i koledzy z reprezentacji Anglii wprawili w euforię młodych łowców autografów, kiedy podeszli do nich na płycie lotniska w Balicach. A znany trener Cesare Prandelli urządzał nocne pielgrzymki m.in. do klasztoru Kamedułów na Bielanach.

Przyjmowanie gości dużego formatu nie jest dla Krakowa pierwszyzną, mimo to przyjazd Szarapowej będzie wydarzeniem. Rosjanka jest wyśmienitą tenisistką, ale przede wszystkim chodzącą żyłą złota.

O jej uwagę od lat walczą kibice (na aukcjach internetowych można znaleźć jej autograf za 100 dolarów), dziennikarze (o jej sesjach i wywiadach w mediach bywa bardzo głośno) i przede wszystkim reklamodawcy. Zanim jeszcze osiągnęła pełnoletność, została najlepiej zarabiającą sportsmenką na świecie i od 10 lat żadna kobieta nie zarobiła więcej.

1. Kiedy i po co Szarapowa przyjedzie do Krakowa?

Ma zagrać w meczu Polska - Rosja w ramach Pucharu Federacji, który 7-8 lutego odbędzie się w Kraków Arenie. Do tej pory nie było pewności, czy przyjmie powołanie (robi to rzadko), ale portal Tennis.com poinformował, że Rosjanka wybiera się pod Wawel. Wszystko dzięki Igrzyskom Olimpijskim w Rio de Janeiro. Jeśli w 2016 r. chce w nich wystąpić, wcześniej musi rozegrać dwa mecze w reprezentacji.

Dlatego pojawi się w Krakowie i zmierzy się tu z Agnieszką Radwańską. - By zobaczyć ich mecz, do Krakowa pewnie zjadą się kibice z całej Polski. I będą to pewnie nie tylko mężczyźni, ale też np. młodzież. Moja podopieczna Natalka jest nią zafascynowana: musi mieć taką samą rakietę jak Szarapowa i już mnie pytała, czy załatwię jej bilety - opowiada Katarzyna Strączy, trenerka, była tenisistka z Krakowa.

2. Czy jej przyjazd to dobra wiadomość?

Dla organizatorów - zdecydowanie tak. Dla naszych tenisistek - zdecydowanie nie. Polki po 20 latach awansowały do tzw. grupy światowej, czyli tenisowej ekstraklasy, i nie chciałyby z niej wypaść. Rosja w najsilniejszym składzie to jednak rywal z najwyższej półki.

- Nie ma co się oszukiwać: jeśli do Krakowa przyjadą Szarapowa i np. Jekatierina Makarowa, to szanse Polek będą niewielkie. Obie potrafią grać przeciwko Agnieszce, a jedno jej potknięcie może oznaczać koniec marzeń o zwycięstwie - komentuje Strączy.

Organizatorzy podobnych problemów nie mają. Mogą zacierać ręce, bo trudno wyobrazić sobie bardziej elektryzujący mecz. - Chyba nie trzeba specjalnie dużo wiedzieć o tenisie, by zorientować się, jak ważny będzie przyjazd Szarapowej pod względem promocyjnym. Sam fakt, że mecz odbędzie się w Kraków Arenie, która jest idealnie przygotowana do wszystkich imprez sportowych, już jest istotny. A nazwisko Rosjanki mówi samo za siebie - komentuje Tomasz Redwan, specjalista ds. marketingu sportowego.

3. Ilu kibiców przyciągnie na trybuny?

Kraków Arena podczas meczów tenisowych może pomieścić co najmniej 15 tys. kibiców. Na meczach polskich siatkarzy oraz gali bokserskiej z Arturem Szpilką i Tomaszem Adamkiem był komplet publiczności.

Strączy: - Teraz może być o to trudno, ale pewnie 10 tys. osób zasiądzie na trybunach. Moi znajomi już teraz wypytują mnie o ten mecz. Gorzej może być z przekonaniem ludzi, którzy nie są związani z tenisem.

Redwan: - Ważne, by cenami biletów nie zabić tego wydarzenia. Nawet jeśli wejściówki miałyby rozejść się na pniu, to szybko trzeba ruszyć z kampanią informacyjną, bo mimo wszystko nie wszyscy wiedzą, kto to jest Szarapowa. Przed świętami byłoby to trudne, bo w tym okresie w marketingu rządzi pan w czerwonym stroju, ale na początku roku jak najbardziej.

Stefan Makarczyk, organizator turnieju Warsaw Open, w którym w 2009 r. zagrała Rosjanka: - Szarapowa była największą gwiazdą, ale trybun nam nie zapełniła. I to mimo że mogło wejść zaledwie 4,5 tys. kibiców.

4. Gdzie będzie można spotkać Marię?

Niestety, o autograf albo pamiątkowe zdjęcie najprawdopodobniej będzie trudno. Kiedy w 2009 r. Szarapowa przyjechała do Warszawy, można było odnieść wrażenie, że chce odciąć się od całego świata. Zamieszkała w innym miejscu niż pozostałe tenisistki - w luksusowym "butikowym" hotelu Rialto zajęła całe piętro.

Makarczyk: - Wynajęła trzy apartamenty, ale chodziło głównie o względy bezpieczeństwa. Zależało jej na tym, by winda zjeżdżała bezpośrednio do garażu, bo nie chciała narazić się na niespodziewane spotkania z kibicami. Poza tym nie miała wielu nietypowych zachcianek. Prosiła jedynie, by zawieźć ją do restauracji z rosyjską kuchnią. Nie zgodziła się też na treningi na kortach Legii, gdzie rozgrywano turniej, bo chciała uniknąć zamieszania. Jeździła za to na inne korty, na Warszawiankę. Kiedy tylko dziennikarze dowiedzieli się o tym, zaczęli tam masowo przyjeżdżać.

Redwan: - Może warto by było zainteresować ją Krakowem? Tenisistki z reguły nie lubią włóczyć się po mieście, ale może uda się ją namówić np. na fotoreportaż? Warto próbować.

CZTERY PYTANIA O MARIĘ


Które sportowe wydarzenie w Kraków Arenie oceniasz najwyżej?
Więcej o:
Komentarze (14)
Tenis w Krakowie. Cztery pytania o Marię
Zaloguj się
  • mniklasp

    Oceniono 76 razy 66

    ten caly tekst brzmi jakby Polska byla Bantustanem a Szarapowa wyslannikiem Chrystua na Ziemie. Dosyc smieszny

  • helwiusz

    Oceniono 20 razy 6

    Marysię widziałem w Warszawie na turnieju WTA w 2009 r. Wyglądała wtedy ładniej, niż teraz, bo jeszcze bary jej się tak nie rozrosły. Ale i tak byłem pod niemiłym wrażeniem jej wzrostu. W telewizorze jakoś to nie razi; w TV rzuca się w oczy przede wszystkim ładna buzia, a rozmiar wertykalny jest chyba jakoś skracany przez kamerę. Na żywo uderza, jaka to olbrzymka.

  • boliver

    Oceniono 30 razy 6

    evenement piekna maria w krakowie--nie nalezy tego ominac

  • nagabywacz-kur

    Oceniono 6 razy 0

    ciekawe co będzie reklamowała pewnie Lentilky

  • ilovetennis

    Oceniono 37 razy -13

    Moim zdaniem, to Isia ma znacznie lepsze proporcje ciała, od "krzykaczki". Agnieszka jest ładniejsza i myślę że zmobilizuje się i na tyle włączy koncentrację, żeby krzyk tej drugiej nie przeszkadzał jej w wygranej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX