ME 2017 w siatkówce. Kraków Arena będzie gościć mistrzów świata?

Kraków może być jednym z czterech miast, które zorganizują mistrzostwa Europy w siatkówce w 2017 roku. - Dołączyliśmy się do aplikacji z zastrzeżeniem, że chcemy gościć reprezentację Polski - mówi Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.
Facebook? » | A może Twitter? »


Europejska Konfederacja Siatkówki (CEV) w sobotę przyznała Polsce prawo organizacji mistrzostw Europy mężczyzn w 2017 roku. Przypomnijmy, że w 2013 roku w naszym kraju ta impreza już się odbywała (do spółki z Danią), a w 2014 roku organizowaliśmy mistrzostwa świata, które zakończyły się dużym sukcesem. Na oficjalnej stronie CEV czytamy, że po ostatnim turnieju Polska uzyskała miano "Volleylandu".

Polski Związek Piłki Siatkowej we wniosku aplikacyjnym zaproponował sześć miast-gospodarzy - Kraków, Wrocław, Bydgoszcz, Gdańsk, Łódź i Katowice. Wszystkie te miasta gościły siatkarskie reprezentacje podczas mistrzostw świata. CEV spośród nich wybierze cztery, które staną się oficjalnymi gospodarzami.

Duże szanse, by znaleźć się w tym gronie, ma Kraków. - Dołączyliśmy się do aplikacji z zastrzeżeniem, że chcemy gościć naszą reprezentację - mówił w połowie września Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie, w rozmowie z krakow.sport.pl.

W 2013 roku impreza ominęła dawną stolicę Polski, bo decydującą rolę odgrywała odległość do Danii (mecze odbyły się w Sopocie i Gdyni), a przede wszystkim hala w Czyżynach nie była jeszcze gotowa. W 2014 roku w Kraków Arenie odbyły się tylko spotkania pierwszej rundy mistrzostw świata, a i tak zapotrzebowanie było ogromne. Mimo że pod Wawelem jest największa hala w Polsce, nasza reprezentacja grała w innych miastach, m.in. we Wrocławiu, który posiada obiekt ponad połowę mniejszy. W Krakowie rywalizowały kadry m.in. Portoryko czy Iranu, ale frekwencja była ponadprzeciętna.

- W 70 proc. meczów hala była wypełniona co najmniej w połowie. Na dwóch spotkaniach była prawie pełna, a na dwóch kolejnych bilety wyprzedano. Nie zdarzyło się jeszcze na mistrzostwach świata, żeby w mieście, w którym nie grali gospodarze, była taka frekwencja. A do tego kibice zapełniali największą halę w Polsce, a nie sześciotysięczną jak ta we Wrocławiu - przyznaje Kowal.

- To potwierdza, że kibice chcą siatkówkę na najwyższym poziomie oglądać w takich warunkach. Z każdego miejsca jest znakomita widoczność, do tego działa klimatyzacja. Można dość łatwo dojechać, a hala opróżnia się właściwie w 10 minut. Fama się rozeszła, że to świetny obiekt i ludzie chcą go zobaczyć. Do tego po wygranej z Brazylią do hali przylgnęło, że jest szczęśliwa - przekonuje dyrektor ZIS.

Na razie nie wiadomo, która faza turnieju ewentualnie przypadnie Krakowowi. Raczej na pewno nie będzie to mecz finałowy, który ma zostać zorganizowany na Stadionie Narodowym.

PIĘKNE CHEERLEADERKI W KRAKÓW ARENIE!


120 TYS. KIBICÓW ODIWEDZIŁO KRAKÓW ARENĘ PODCZAS MISTRZOSTW!