Przed walką w Kraków Arenie zaiskrzyło między Tomaszem Adamkiem a Arturem Szpilką [WIDEO]

W czwartek odbyła się konferencja przed walką Tomasza Adamka z Arturem Szpilką w Kraków Arenie (8 listopada). Między pięściarzami doszło do ostrej wymiany zdań.
Facebook? » | A może Twitter? »
a

Pierwsza konferencja odbyła się w Warszawie, a w czwartek wszyscy bokserzy gali Poland Boxing Night spotkali się w Kraków Arenie. Między głównymi bohaterami listopadowego wieczoru zaiskrzyło.

- 8 listopada przekonasz się, jak szybki jest Adamek i jak mocno bije. Wtedy przyjdzie weryfikacja. Jeśli jestem zdrowy, to jestem szybki, a jak jestem szybki, to jestem w stanie wygrać z każdym - zapowiada były mistrz świata.

Na odpowiedź pięściarza z Wieliczki nie trzeba było długo czekać. - Wreszcie mówisz jak mężczyzna. Wychodzę do ringu z przekonaniem, że to będzie koniec Adamka. O tej walce myślałem już mniej więcej od trzech lat, to jest być albo nie być dla nas obu. To nasza chwila prawdy. Trenuj i mam nadzieję, że będziesz przygotowany - ripostuje Szpilka.

Adamek odpowiedział, że kluczowa w tym pojedynku będzie szybkość. - Jestem w formie, bracie. Bądź pewien, że to ja będę tym szybszym i to nie będzie koniec Adamka - odgraża się doświadczony bokser.

Adamek po raz pierwszy od dłuższego czasu może liczyć na komfort przygotowań. Choć wielu uważa, że korzysta z chałupniczych metod, jest zadowolony. - Wszystko mam na miejscu, pod domem, mama dobrze gotuje i po sześciu latach znów dane jest mi trenować w Polsce - mówi.

Szpilka przekonuje z kolei, że zapomniał już o przegranej w Stanach Zjednoczonych i skupia się tylko na pojedynku z bardziej doświadczonym kolegą. - Zostało dwa i pół tygodnia. Ciężko trenuję i chcę udowodnić, że to, co wydarzyło się w Ameryce, to tylko przypadek - podkreśla 25-letni pięściarz.

Ci, którzy na żywo chcą obejrzeć pojedynek Szpilki z Adamkiem, muszą się spieszyć. W sprzedaży pozostało już tylko tysiąc biletów.

Szampan, buziaki i piękne kobiety, czyli święto w Krakowie