Sport.pl

Soczi 2014. Była olimpijska o biathlonistkach: Dziewczyny są świetnie przygotowane

Zofia Kiełpińska to dwukrotna olimpijka, która świetnie zna atmosferę wielkiej imprezy. - Igrzyska to coś innego z czym dziewczyny dotychczas się spotykały, to nie Puchar Świata, to nie Uniwersjada - podkreśla.
Kiełpińska uważa, że o medale na igrzyskach olimpijskich w biathlonie będzie niezwykle trudno. - Startuje 100 zawodniczek. Na starcie każda ma taką samą szansę. Ale igrzyska żądzą się swoimi prawami. Szczególnie tam, bo Soczi to nietypowy obiekt. Niesamowicie trudna lokalizacja. Morze, góry, powietrze, temperatura, wilgotność. Ciężko jest zachować odpowiedni tor, a narta musi mieć poślizg. Przy strzelaniu na zero właśnie dyspozycja biegowa może mieć największe znaczenie - mówi.

W Rosji jest silna reprezentacja kobiet. Krystyna Pałka, Magdalena Gwizdoń, Monika Hojnisz i Weronika Nowakowska-Ziemniak mogą pokusić się o dobry wynik. - Głęboko w to wierzę. Dziewczyny są świetnie przygotowane, cały okres przed Soczi pracowały bardzo mocno. Mogą się ocierać o miejsca medalowe, ale mogą też być bardzo daleko. Nie mówię, że to loteria, ale tam są naprawdę bardzo trudne warunki. Każde miejsce w dziesiątce dla tych zawodniczek będzie super wynikiem i wielkim sukcesem. Zdejmijmy z nich trochę presję. Przecież mają strasznie mocne rywalki -zaznacza była reprezentantka Polski.

Która z dziewczyn prezentuje najlepszą dyspozycję? - Widziałam je na Uniwersjadzie. Ku mojemu zaskoczeniu, świetnie prezentowała się Nowakowska - dodaje Kiełpińska.

Była reprezentantka Polski w biathlonie i biegach przestrzega jednak młode zawodniczki przed olimpijską presją. - Igrzyska to coś innego z czym dziewczyny dotychczas się spotykały, to nie Puchar Świata, to nie Uniwersjada. Tam jest zupełnie inna atmosfera. Dziewczyny będą miały ogromną psychozę. Ważna jest świadomość zawodników, żeby się odciąć od tego całego szumu, nie tylko medialnego. Po igrzyskach, jeśli jest sukces, każdy chce być jego "ojcem chrzestnym". Jeśli dziewczyny nie przestraszą się, to mają szanse na dobry wynik - dodaje brązowa medalistka mistrzostw świata w biathlonie z 1993 roku.

W Soczi obok kobiet wystąpi też męska reprezentacja. Kibice nie liczą jednak na dobry wynik. - Mężczyźni? Nie mają szans. Są za słabi, a w stawce są tak mocni rywale, że nie widzę nadziei na dobry wynik któregokolwiek z nich - ocenia Kiełpińska.

Więcej o: