Sport.pl

Podprowadzającą zatrudnię! Speedway Wanda Kraków kompletuje kobiecy team [ZDJĘCIA]

Speedway Wanda Kraków szuka pań, które będą wskazywać żużlowcom właściwą pozycję startową. Wymagania? Odpowiedni wzrost, dobra prezencja i zamiłowanie do czarnego sportu. Wiek bez ograniczeń.
Podprowadzające przypominają żużlowcom, z którego toru mają wystartować. Są ubrane w stroje odpowiadające kolorom na kaskach (czerwony, niebieski, żółty i biały) lub trzymają w ręce parasolki w tym kolorze. Pracują przede wszystkim podczas zawodów ligowych, ale także na innych imprezach, które odbywają się na stadionie.

- Jakie warunki powinna spełniać idealna kandydatka? Liczą się, przede wszystkim, reprezentacyjny wygląd i odpowiedni wzrost. Podprowadzająca nie może być za niska. Konkretnych wymagań wobec wyglądu nie stawiamy, bo uważamy, że nie ma brzydkich kobiet. Kandydatka musi umieć umiejętnie podkreślić swoją urodę i dobrze prezentować się na torze. Jeśli chodzi o wiek, tu regulamin nie przewiduje żadnych ograniczeń - tłumaczy Mariusz Grin z Wandy, który koordynuje poszukiwania kandydatek.

Z miłości do klubu

Pierwszy etap naboru trwa od kilku dni. Chętne mogą zgłaszać się przez e-mail (biuro@speedwaywanda.pl). Trzeba podać wiek, wzrost, numer kontaktowy i załączyć zdjęcie. - Zainteresowanie jest duże, zgłoszenia ciągle spływają. Przewiduję sporą konkurencję - zaciera ręce Grin.

Kandydatki muszą być gotowe na pracę za darmo. - Liczymy przede wszystkim na dziewczyny, które żyją krakowskim żużlem, są sercem z klubem. Nie szukamy hostess, tylko zapalonych kibicek - dodaje Grin.

Klub przewiduje, że zatrudni kilkanaście podprowadzających. Podczas meczu potrzebne są cztery, ale muszą być też rezerwowe. - Dziewczyny będą miały parasolki i pompony. Przed pierwszym występem mogą liczyć na szkolenie. Przede wszystkim muszą wiedzieć, na którym torze, w którym wyścigu ma się ustawić konkretny kolor kasku. Tego ich nauczymy. Natomiast ewentualny układ taneczny, sposób, w jaki wyjdą na tor będą mogły zaaranżować same. Tu liczymy na ich inwencję - przyznaje Grin.

Wanda potrzebuje nowych podprowadzających, bo ze starego teamu nie został nikt. W inaugurującym sezon meczu z KSM Krosno żużlowcy wyjeżdżali na tor osamotnieni. Mimo to klub nie wyznaczył jeszcze terminu drugiego etapu rekrutacji. - Na razie czekamy na zgłoszenia. Kiedy będzie ich więcej, zastanowimy się, jak będzie wygląda kolejna część naboru - kończy Grin.

Nagie kibicki już były

Historia pokazuje, że o znalezienie zapalonych kibicek w Nowej Hucie nietrudno. W październiku fanki czwartoligowego Hutnika drużyny zrzuciły ubrania i zapozowały do kalendarza, by wspomóc ukochany klub. ZDJĘCIA MOŻESZ ZOBACZYĆ TUTAJ.