Jerzy Fedorowicz o igrzyskach w Krakowie: Mieszkańcy nie mają jasności, jakie mogą być korzyści

Poseł Platformy Obywatelskiej mówił w piątek w Radiu Kraków m.in. o tym, co miasto mogłoby zyskać na organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 r.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Według planów Kraków za osiem lat byłby gospodarzem igrzysk, ale sportowcy rywalizowaliby też m.in. w Myślenicach, Zakopanem i przede wszystkim na Słowacji.

Przeciwnicy tego pomysłu pytają o koszty organizacji imprezy i domagają się referendum. - Na razie to jest sprawa jeszcze niejasna dla obywateli. Nasi mieszkańcy nie mają pełnej jasności, jakie mogą być z tego korzyści. Przeciwnicy mówią o kosztach i twierdzą, że nic z tego nie będzie. Ja przypominam, że przez to, że u nas nie było meczów Euro 2012, to spowodowało, że na tę imprezę otrzymaliśmy niewiele środków. Inne miasta rozbudowały się, powstały lotniska i drogi dojazdowe. Jak będzie jasny przekaz, to będzie możliwość konsultacji społecznych - twierdzi Fedorowicz.

Poseł dodaje, że... obawia się ewentualnego referendum. - Wiem, że to instrument demokracji, ale przypominam, że ludzie w wyborach wybierają swoich przedstawicieli. Powinni mieć do nich zaufanie. Jak je tracą, to mają okazję, żeby przedstawicieli się pozbyć. Jeśli byłaby wola referendum, to musi paść pytanie: "Czy jesteś za igrzyskami w Krakowie?" - dodaje Fedorowicz.