Kto będzie najgroźniejszym rywalem Krakowa w walce o zimowe igrzyska olimpijskie?

PRZEGLĄD PRASY. Jagna Marczułajtis-Walczak w ?Przeglądzie Sportowym? ocenia szanse Krakowa na organizację igrzysk olimpijskich w 2022 r. i charakteryzuje najgroźniejszych rywali.
Według planów Kraków ma być miastem gospodarzem, ale część konkurencji odbędzie się w Zakopanem, Myślenicach i na Słowacji. - Szanse oceniam jako realne - stwierdził niedawno premier Donald Tusk. Do października tego roku trzeba złożyć oficjalną kandydaturę.

- Im głębiej wnikam w dokumenty, publikacje na temat organizacji igrzysk, tym bardziej umacniam się w przekonaniu, że jesteśmy w stanie z sukcesem o nie powalczyć. Ale oczywiście to długa i skomplikowana droga. Konkurenci też są silni - przekonuje Marczułajtis-Walczak, przewodnicząca komitetu aplikacji KRK ZIO 2022.

Kilku konkurentów może być naprawdę silnych. - Bardzo mocnym rywalem może być Oslo. Mają już wszystko przygotowane, ale są problemy z przekonaniem opinii publicznej. Kolejnym kandydatem jest Barcelona. W tym przypadku wszystko będzie zależeć od tego, czy Madryt dostanie letnie igrzyska w 2020 roku. Jeśli tak, to Barcelona teoretycznie nie ma szans. Kto jeszcze? Słyszałam coś o Nicei, a także o Lwowie, Kazachstanie i Rumunii - podkreśla Marczułajtis.

Kandydaturę najprawdopodobniej złoży też niemieckie Monachium. - Jeszcze nie podjęli decyzji. Faktycznie to może być mocna kandydatura, jeśli zdecydują się wystartować - przyznaje posłanka PO.

Wystartować planował też szwajcarski St. Moritz, ale pomysł odrzucili mieszkańcy w referendum.