Mistrzostw nie będzie, bo górale to nie naród wybrany. "Lepiej skupić się na igrzyskach"

- Radni pokazali, że wolą odpuścić mistrzostwa świata, by skoncentrować się na bardziej prestiżowej imprezie, jaką będą zimowe igrzyska olimpijskie Kraków 2022 - przekonuje Jagna Marczułajtis-Walczak w rozmowie z krakow.sport.pl. Ale internauci są dużo bardziej sceptyczni.
Stolica polskich Tatr nie będzie po raz piąty ubiegać się o organizację mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Wstępną decyzję w tej sprawie podjęli radni miasta podczas wewnętrznego spotkania.

Poprzednio Zakopane z kretesem przegrywało walkę o organizację tej imprezy. - Infrastruktura sportowa jest gorsza niż wtedy, gdy zaczynaliśmy starania. Jesteśmy trochę jak armia, która szła na wojnę, robiąc krok do przodu, a dwa następne w tył. To nie mogło się udać. Poza tym w Zakopanem nie czuje się woli społecznej, by organizować MŚ. Górale czują się trochę jak naród wybrany, któremu prestiżowe zawody spadną z nieba - mówi Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego.

Mimo rezygnacji z mistrzostw świata Zakopane nie złoży broni w walce o igrzyska olimpijskie, które w 2022 r. miałyby się odbyć też m.in. w Krakowie (miasto organizator) i na Słowacji. - Przez dekadę starań o MŚ radni uczestniczyli w kongresach i widzieli, że szanse Zakopanego są nikłe. Może rzeczywiście lepiej skupić się na igrzyskach i przygotować dobrą kandydaturę? - zastanawia się Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego

Nie ma obiektów, nie ma mistrzostw

Zdaniem dr. hab. Szymona Krasickiego, jednego z pomysłodawców polskiej olimpiady, rezygnacja Zakopanego z MŚ nie wpłynie negatywnie na starania o igrzyska. - To rozsądne stanowisko, bo trudno startować, gdy nie ma się infrastruktury. Decyzja w sprawie ZIO zapadnie za dwa lata, więc do tego czasu możemy przygotować plany naprawy obiektów. Gdyby Zakopane znów startowało nieprzygotowane, to wpłynęłoby negatywnie na postrzeganie naszej kandydatury przez MKOl - uważa Krasicki.

Jagna Marczułajtis, posłanka PO, przewodnicząca komitetu aplikacji KRK ZIO 2022: - Zakopane nie jest przygotowane, bo nie ma np. zatwierdzonych tras biegowych. Od czterech lat jest na tym samym etapie. Radni pokazali, że wolą odpuścić MŚ, by skoncentrować się na bardziej prestiżowej imprezie, jaką będą ZIO. To dobry kierunek. Dotychczasowe starania Zakopanego nie idą na marne. Zmienia się tylko priorytet.

Internauci mówią: To się nie uda

Czytelników krakow.sport.pl zapytaliśmy, jak decyzja o rezygnacji z mistrzostw wpłynie na starania o zimowe igrzyska olimpijskie. 71 proc. z ponad 1500 odpowiadających przyznało, że szanse "zmaleją, choć i tak już są małe". 20 proc. twierdzi, że się nie zmienią. Najmniejsza grupa (9 proc.) przyznaje rację posłance Marczułajtis. Ich zdaniem szanse wzrosną.

Internauci dyskutują też na forum. "Polakom potrzeba chleba, a nie igrzysk. Takie niedawno mieliśmy, cieszmy się nimi, bo było świetnie, ale na razie wystarczy. A już zwłaszcza Zakopane nie powinno się za to brać, bo wystarczającej infrastruktury nie posiada. Nie jesteśmy Rosją czy innym Katarem i z miejsca nie powstanie coś, co powinno być już od wielu, wielu lat" - pisze fluorscent.

W podobnym tonie wypowiada się onemescal: "Bardzo dobra decyzja. Organizacja MŚ w Zakopanem skończyłaby się kompromitacją. Zakopane pod właściwie żadnym względem od bardzo dawna nie jest już ośrodkiem narciarskim czy tym bardziej centrum - ośrodkiem sportów zimowych. Można tam nieźle zabalować, ale na nartach nie daje się tam właściwie jeździć. Kasprowy to wyjątek, ale niedofinansowany i z bardzo skromną infrastrukturą nie proponuje niczego szczególnego i może być atrakcją tylko lokalnie. Poza tym brak cywilizowanego dojazdu, duszący smog i nie zawsze gościnni "gorole" dopełniają ofertę Zakopanego. Dla mnie pas" - argumentuje.

"Ja miałem się ubiegać o prezydenturę w USA. Ale rezygnuję. Buty muszę kupić i mleko" - kpi z kolei miastkowianin.

"Tak" od słowackiego rządu i nie tylko

W marcu przyspieszeniu uległy prace nad wspólną kandydaturą Polski i Słowacji, w których miałyby się odbyć niektóre konkurencje. Tak ZIO powiedział już słowacki rząd.

Także komitety olimpijskie obu państw podpisały umowę o współpracy.

Ambasador Polski na Słowacji uważa, że Kraków, Zakopane i Słowacja to mocna kandydatura

Z jego zdaniem zgodził się również Szef Europejskiego Komitetu Olimpijskiego.