Sport.pl

Londyn 2012. Czarna środa krakowian na Igrzyskach Olimpijskich

Zamiast choćby jednego medalu z igrzysk olimpijskich małopolscy sportowcy wrócą pod Wawel z grobowymi minami. W środę czwórka krakowian straciła szansę na sukces. - Liczyliśmy na więcej, ale wstydu nie ma - uważają ich przełożeni.
W środę bardzo słabo strzelała Beata Bartków-Kwiatkowska, a medalowe marzenia judoczki Katarzyny Kłys i szpadzisty Radosława Zawrotniaka rozbiły się o pierwszą przeszkodzę. Takich wyników krakowscy sportowcy i działacze nie powinni mieć nawet w czarnych snach.

Wstydu nie ma?

Po Agnieszce Radwańskiej największą krakowską nadzieją na medal był Zawrotniak. Szpadzista AZS-u AWF-u Kraków na IO poleciał pewny siebie. - Miałbym walczyć o uścisk prezesa? - pytał, ale przegrał w pierwszej walce z Senegalczykiem Alexandrem Bouzaidem. - Jesteśmy zawiedzeni, liczyliśmy na więcej, ale wstydu nie ma - ocenia prof. dr hab. Andrzej Klimek, rektor AWF-u.

Wiślaczka Kłys też nie bała się odważnych słów i otwarcie zapowiadała walkę o medal. - Bo po co jechać na igrzyska z założeniem, że się nie uda? Marzenia się spełniają. Rywalki widzą, że pnę się w górę, a szanse są duże - mówiła, ale skończyło się jak cztery lata temu w Pekinie.

Odpadła już po pierwszej walce. - Przegrała trochę pechowo, bo przez większość pojedynku była lepsza, ale rywalka dopadła ją w doliczonym czasie i niemal udusiła. Chinka jest młodsza, miała więcej siły i nawet przypominała chłopaka. Widać, że jest dobrze przygotowana i nie było wstydem z nią przegrać - uważa Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes TS-u Wisła.

Krakowski klub reprezentowała też Bartków-Kwiatkowska. Strzelczyni nie zapowiadała sukcesu na miarę Renaty Mauer, ale w kolekcji ma mistrzostwo Europy, a do Londynu pojechała dzięki siódmemu miejscu w Pucharze Świata. Na igrzyskach do tego wyniku nawet się nie zbliżyła. Podczas gdy w sobotę Sylwia Bogacka świętowała srebrny medal, Bartków-Kwiatkowska skończyła dopiero na 44. miejscu! Wynik był tym gorszy, że konkurencja karabinu pneumatycznego z 10 metrów była jej koronną. Wczoraj spisała się niewiele lepiej - Była 35. na 39 zawodniczek w strzelaniu z pistoletu sportowego. - Spodziewałem się więcej, bo przed igrzyskami strzelała celniej. W Londynie nie wytrzymała ciśnienia - uważa Miętta-Mikołajewicz.

Zbyt cieplarniane warunki

Z igrzysk w 2008 r. w Pekinie do Krakowa przyleciał tylko jeden medal (zdobył go w szpadzie w drużynie Zawrotniak), ale tym razem wydawało się, że można liczyć na więcej. Tyle że olimpijskie nadzieje sypią się jak domek z kart. Z wielkim hukiem z turnieju singla odpadła Radwańska, a tylko o rundę dalej doszła jej siostra Urszula. Obie przegrały też w deblu. Koniec Radwańskiej

W środę Radwańska pożegnała się występami na IO. Z Marcinem Matkowskim przegrali w 1. rundzie gry mieszanej z Australijczykami Lleytonem Hewittem i Samanthą Stosur. To była ostatnia szansa krakowianki na medal. Polka w singlu i mikście odpadła już w pierwszym meczu, a w deblu z siostrą Urszulą w drugiej rundzie.

- Mieliśmy nadzieję na medale, szczególnie Agnieszki i Radka, ale cały świat walczy o to samo. Trudno mieć pretensje do finalistki Wimbledonu o to, że tym razem jej nie poszło. Nie należę do tych, którzy skreślają sportowców. Każdy może mieć gorszy dzień - argumentuje rektor AWF-u.

Prezes Wisły ma teorię dotyczącą słabych występów nie tylko krakowian, ale całej polskiej kadry. Dla ok. 30 sportowców Polski Komitet Olimpijski przygotował specjalny program przygotowań (nie został nim objęty żaden sportowiec z Krakowa), co według Miętty-Mikołajewicza nie było dobrym pomysłem. - Stworzono im zbyt cieplarniane warunki. Podobnie było z piłkarzami - wydano miliony na przygotowania, a Euro skończyło się klapą. Wyniki z Londynu to obraz polskiego sportu. Nie ma systemu szkolenia, związki są zaniedbywane, kluby padają - wylicza prezes TS-u Wisła.

Dziś ostatnia szansa?

W tej sytuacji szans na medal dla Krakowa zostało niewiele. Największa już dziś - kajakarze Piotr Szczepański i Marcin Pochwała (Krakowski Klub Kraków) wystartują w półfinale slalomu w dwójce (ok. godz. 14.30; tego samego dnia zaplanowano finał). W jedynce wystartuje też Natalia Pacierpnik, ale podium byłoby w jej przypadku dużą niespodzianką.

Kandydatem do medalu mógłby być też chodziarz Grzegorz Sudoł, który jednak nie wywalczył kwalifikacji olimpijskiej na koronnym dystansie 50 km i w sobotę wystartuje na 20 km. Tydzień później na trasę wyjdą pozostali chodziarze AZS-u AWF-u - Rafał Sikora na 50 km i Agnieszka Szwarnóg na 20 km.

Więcej o:
Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka