Sport.pl

Robert Radwański: W Seulu Agnieszka wygrała dla dziadzia

Krakowianka Agnieszka Radwańska wróciła do formy po rodzinnej tragedii i wygrała turniej WTA w Seulu. - Cieszę się, że podniosła się psychicznie - komentuje jej ojciec.
W ubiegłym tygodniu krakowianka wygrała turniej w Seulu. W finale Radwańska rozprawiła się z Anastazją Pawliuczenkową. Po zaciętym spotkaniu zwyciężyła 6:7, 6:3, 6:4, a Rosjanka długo nie mogła pogodzić się z porażką. To trzynaste wygrane zawody przez Polkę w zawodowej karierze i trzecie w tym roku.

- Trzynasty triumf, ale miejmy nadzieję, że nie pechowy. Nie przywiązujemy wagi do liczb. Zawsze trudniej gra się w roli faworytki. Agnieszka była rozstawiona z numerem pierwszym, ale spełniła oczekiwania swoje i organizatorów. Udowodniła, że jest mocna. Pawliuczenkowej bardzo zależało na wygranej, stąd jej płacze na korcie i inne sceny - podkreśla Robert Radwański, ojciec i były trener najlepszej polskiej tenisistki.

W sierpniu po długiej walce z nowotworem zmarł Władysław Radwański, dziadek Agnieszki. Zawodniczka wycofała się z turnieju WTA w Cincinnati przed ćwierćfinałem z Chinką Na Li. Wróciła na pogrzeb dziadka do Krakowa ze Stanów Zjednoczonych. Potem wyraźnie przeżywała rodzinną tragedią. Podczas wielkoszlemowego US Open nie była sobą i odpadła już w 4. rundzie po porażce z niżej notowaną Rosjanką Jekateriną Makarową.

Wszyscy kibice z Krakowa są na Facebooku Kraków - Sport.pl »


- Cieszy fakt, że w Seulu Agnieszka podniosła się po naszych rodzinnych perypetiach. Wygrała dla dziadzia. Najważniejsze, że córka zapewniła sobie już grę w WTA Championships na podsumowanie sezonu. Udział w prestiżowej imprezie w Stambule był, jak ostatnio co roku, jej głównym celem - zapewnia Radwański.

W tym tygodniu najlepsza polska tenisistka zagra w Tokio. W drugiej rundzie imprezy WTA zmierzy się z Aleksandrą Woźniak, kanadyjską tenisistką polskiego pochodzenia. Z zawodów odpadła już Urszula Radwańska. W pierwszej rundzie turnieju w japońskiej stolicy przegrała 3:6, 3:6 ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą. Młodsza z sióstr wciąż jednak zmaga się z kontuzją barku.

Więcej o:
Komentarze (10)
Robert Radwański: W Seulu Agnieszka wygrała dla dziadzia
Zaloguj się
  • com_ent

    Oceniono 19 razy 3

    Pod taką presją Aga jeszcze chyba nie grała. No bo przecież mogła przegrać dla dziadka. Powodzenia, Agnieszka

  • ko_menta_tors

    Oceniono 33 razy 1

    stary głupieje do cna...

  • ruchaka

    Oceniono 30 razy -2

    Dajcie spokoj z tym wartosciami rodzinnymi.

    Przeciez dążymy do postepowej Skandynawii a nie faszystowskich Wegier

  • janadamf

    Oceniono 17 razy -5

    Szkoda, ze dla dzidzia nie chcialo jej sie wygrac US Open.

  • franek-janek

    Oceniono 18 razy -6

    Zrozumialy jest zal po utracie bliskich, a jesli sie to upublicznia jak robi to Tato ze wygrala turniej dla swietej pamieci Dziadka to Radwanska mogla/powinna to zaakcentowac i przypiac do ramiaczka swojego tenisowego attire czarna wstazeczke i sama nie Tato oglosic swiatu ta wiadomosci jak robia to przy takich okazjach inni.

  • princealbert

    Oceniono 31 razy -9

    A kiedy wygra za Najjasniejsza RP? Albo chocby za Jarka?

  • leoleo

    Oceniono 38 razy -14

    czek będzie leżał na grobie? ociec daj se luz, rozmawiajcie o tym w domu...

  • dupajasi0

    Oceniono 40 razy -26

    Taaaa... tylko, że dziadzio już nie bangla i leży w ziemii a nie przygląda się grze wnuczki z chmurek. ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX