Sport.pl

Agnieszka Radwańska pokonała Angelique Kerber w rozpoznawaniu... kanadyjskich celebrytów

Najlepsza polska tenisistka gra w turnieju w Toronto. Jest tam rozstawiona z nr. 3. Krakowianka przez 10 minut znakomicie bawiła się przed kamerą WTA (Kobiecej Federacji Tenisa).
Najpierw dziennikarze pokazali jej film z wsparciem od kibiców z różnych krajów m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Polski, Macedonii. Trzymali kartki z napisami "Jesteśmy z ciebie dumni", "Gem set, mecz, Radwańska", "Polska ninja", "Jesteś naszą bohaterką".

- To wideo jest wspaniałe. Bardzo doceniam wsparcie kibiców. Gdy to zobaczyłam miałam łzy w oczach - mówiła Radwańska.

Część z Radwańska od 30. minuty.



Potem krakowianka odpowiadała na pytania kibiców z facebooka i twittera.

Zagrasz w Katowicach w przyszłym roku?

- Prawdopodobnie tak. Jestem tym bardzo podekscytowana, bo minęło kilka lat od ostatniego meczu w Polsce.

Jaki moment był ważny w tym sezonie poza Wielkim Szlemem?

- Początek roku, gdy wygrałam dwa turnieju z rzędu [w Sydney i Auckland - przyp. red.]

Andy Murray przyznał, że jesteś jego ulubioną tenisistką. A kto jest Twoim ulubionym tenisistą?

- Roger Federer i Andy Murray, bo gra perfekcyjnie, tak jak z książki.

Czy to koniec obecności na twitterze?

- Wielu ludzi mnie o to pyta. Chyba będę musiała jednak wrócić.

Później dołączyła Keber i wspólnie miały rozpoznawać z zdjęć kanadyjskich celebrytów. Krakowianka nie dała szans Niemce polskiego pochodzenia. wygrała 4:2. Odgadła m.in. Jima Carreya i Celine Dion, Kerber Justina Biebera i Wayne'a Greztky'ego. Nikomu nie udało się rozpoznać np. Jamesa Camerona.

Do rewanżu na korcie w Toronto już nie dojdzie, bo Kerber przegrała z Dominiką Cibulkovą. Radwańska jest w trzeciej rundzie - zagra ze zwyciężczynią pojedynku Sloane Stephens - Mona Barthel.

Więcej o:
Komentarze (3)
Agnieszka Radwańska pokonała Angelique Kerber w rozpoznawaniu... kanadyjskich celebrytów
Zaloguj się
  • wilbik.a

    Oceniono 2 razy 2

    @wyb0r,
    Jaki ma cel ta pisanina pod tym tematem ? Bo nie rozumiem.
    Co ma wyrażać ? Chyba ma tylko eksponować twoją twórczość - to coś ci na to poradzę : załóż bloga i tam sobie pisz. A nie pchaj się na afisz pod lada pretekstem.

  • wilbik.a

    Oceniono 1 raz 1

    @wyb0r,
    Jaki ma cel ta pisania pod tym tematem ? Bo nie rozumiem.
    Co ma wyrażać ? Chyba ma tylko eksponować twoją twórczość - to coś ci na to poradzę : załóż bloga i tam sobie pisz. A nie pchaj się na afisz pod lada pretekstem.

  • wyb0r

    Oceniono 4 razy -2

    Z forum:

    Przecież tenis damski i męski to dwie różne dyscypliny sportu.
    Faceci grają szybciej, mocniej, silniej, dynamiczniej, w Wielkich Szlemach dłużej, bardziej widowiskowo. Ciekawiej po prostu. Dlaczego mamy wprowadzać do wszystkich dziedzin równouprawnienie, również tam, gdzie nie jest to UPRAWNIONE?
    Takie denerwujące lewicowe mrzonki, którymi WTA i ATP popisują się przed resztą świata. Czysty koniunkturalizm, zero zdrowego rozsądku.
    Jak dziewczyny zaczną grać do trzech setów wygranych w szlemach, jak zaczną serwować 220 km/h, jak będą biegać szybciej i dynamiczniej, to pogadamy. A do tego czasu faceci ZASŁUGUJĄ na wyższe zarobki. Nie dlatego, że są facetami, tylko dlatego, że tenis w ich wykonaniu jest znacznie ciekawszy.

    typowy męski szowinizm - totalny bezsens, totalny brak wyobraźni, zgadzam się tylko z pierwszym zdaniem, ale wyciągam z niego diametralnie odmienne wnioski. Sport męski i damski to dwie różne dyscypliny sportu, dlatego że mężczyzni i kobiety to dwie RÓŻNE I NIEPORÓWNYALNE płcie, kobiety są inne, ale to nie znaczy że gorsze. INNNE ale nie GORSZE. I mimo naturalnych różnić, należy je traktować tak samo, wszędzie gdzie to jest możliwe. Chodzi więc o równouprawnienie w ramach RÓŻNYCH płci. Ale żeby to pojąć potrzebna jest szczypta wyobraźni.

    Jeśli mężczyzną przeszkadza, że kobiety grają do dwóch wygranych setów, a faceci do trzech, to niech faceci też grają do dwóch wygranych setów. Zresztą już tak grają w turniejach poza wielkoszlemowych. Wysiłek kobiet i mężczyzn to dwa RÓŻNE wysiłki, kobiety po trzech setach mogą być równie wyczerpane co mężczyzni po pięciu. Widać to po ilości kontuzji, u kobiet nie jest ich mniej, a może nawet i więcej. Panie to "słabsza" płeć, ale to nie znaczy że gorsza. Po prostu inna, NIEPORÓNYWALNA.

    W tenisie mamy takie równouprawnienie jakie powinno być wszędzie. Modelowe.

    z forum:

    JERZYK SODOWICZ...
    idzie drogą PISI OBRAŻALSKIEJ
    Sodówa, obrażanie się, naburmuszone miny... trudno pokochać naszych ,,idoli"

    Sportowców kocha się za osiągnięcia, a nie za miny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX