Sport.pl

Urszula Radwańska nie dała rady Caroline Wozniacki

Krakowianka przegrała w pierwszej rundzie turnieju w Sydney z Dunką polskiego pochodzenia 1:6, 2:6.
Co ciekawe obie tenisistki przegrały w poprzednim turnieju w Brisbane z tą samą zawodniczką - Kazachką Ksenią Pervak i to po zaciętych pojedynkach. W Sydney różnica między Radwańską i Wozniacki była jednak duża. Tylko na początku każda z zawodniczek zdobyła gema przy swoim serwisie. Potem Urszula popełniała sporą liczbę niewymuszonych błedów, Wozniacka trzymała piłkę w korcie i szybko wygrała pierwszego seta 6:1. Partia trwała tylko 22 minuty. Radwańska nie miała ani jednej szansy na przełamanie serwisu Wozniackiej a sama nie obroniła żadnego z dwóch breakpointów. W przerwie Ula poprosiła o konsultację z trenerem Maciejem Synówką.

Drugi set rozpoczęła Ula i był to pierwszy gem w meczu, w którym doszło do gry na przewagi. Bylą nr 1 kobiecego rankingu WTA wykorzystała pierwszą szansę na przełamanie i zaraz po tym wygrała swój serwis. Radwańskiej udało się wygrać dopiero w piątym gemie. Szósty gem był najdłuższy i trwał niemal tyle co cały pierwszy set. Krakowianka obroniła dwie piłki gemowe i wykorzystała trzeciego breakpointa.

Kiedy wydawało się, że jest w stanie jeszcze podjąć walkę, Woznicki mobilizowana przez ojca przełamała Radwańską i wykorzystała pierwszą piłkę meczową. Spotkanie rozgrywane w 30-stopniowym upale trwało 67 minut.

Więcej o: