Sport.pl

Ula Radwańska nie wykorzystała 4 meczboli: Zawahałam się. To zdecydowało

Urszula Radwańska przegrała w drugiej rundzie turnieju Brisbane International z pochodzącą z Kazachstanu Ksenią Pervak 6:3, 2:6, 6:7.
Mecz zaczął się obiecująco dla Polki, która szybko przełamała rywalkę. Obie tenisistki nie były w stanie wykorzystać atutu własnego serwisu aż do piątego gema, kiedy to Pervak objęła prowadzenie 3:2. Zaskakująco zaraz po tym poprosiła o konsultację z trenerką . Albo rady były niewłaściwe albo zawodniczka nie zastosowała się do wskazówek, bo Kazachka nie wygrała już żadnego gema w pierwszym secie.

W drugim secie obie zawodniczki grał dokładniej przez co wymiany były dłuższe. Radwańska myliła się jednak częściej niż rywalka i Pervak wyszła na prowadzenie 3:0. Krakowianka podjęła walkę, odrobiła część strat, ale dała się przełamać i Pervak wykorzystała pierwszą piłkę setową.

W trzeciej partii Radwańska miała trzy piłki meczowe, ale jej rywalka się obroniła i doprowadziła do tiebreaka, w którym Urszula miała kolejną szansę, by zakończyć mecz przy stanie 6-5. Po fantastycznej wymianie, kiedy to trybuny już myślały, że Polka wygrała spotkanie, Pervak wyszła z opresji, minęła Urszulę i był remis. A potem wykorzystała pierwszą piłkę meczową.



Michał Maciejasz: Który to sylwester poza domem?

Urszula Radwańska: Dopiero drugi, w zeszłym roku też byłyśmy w Australii razem z Agnieszką w Sydney a wcześniej udawało mi się witać Nowy Rok w domu. Turnieje zaczynały się później a poza tym nigdy nie grałam w dwóch imprezach przed Australian Open. Sylwestra przespałam, położyłam się spać o godz. 23, bo chciałam się przygotować do meczu. Nie czekałam na fajerwerki i nawet mnie nic o północy nie obudziło.

Jesteś zawiedziona po meczu, miałaś cztery piłki meczowe?

- Tak, było bardzo blisko. Nie zagrałam źle, przeciwniczka lepiej wypadła w decydujących momentach. Mam dla niej respekt, że potrafiła zagrać tak dobrze właśnie wtedy. Zawahałam się w paru momentach i przez to mecz tak się zakończył.

Dlaczego wybrałaś aż dwa turnieje przed Australian Open?

- Chciałam się jak najlepiej przygotować, w Polsce trenowałam w hali, było tam około 0 stopni, a to zupełnie inne warunki.

Tata powiedział że chciałby zobaczyć obie córki na mistrzostwach WTA na zakończenie sezonu. Czy to jest Twój cel na ten rok, by z Agnieszką zagrać w finałach?

- Na pewno jest to moje marzenie, ale nie wiem czy uda mi się to już w tym roku. Pierwsza dziesiątka to jeszcze daleka droga dla mnie, muszę dużo poprawić i trenować, by dostać się na top. Mam nadzieje, że się to kiedyś wydarzy, ale nie jestem pewna czy już w tym roku.

W zeszłym sezonie zagrałaś w kilku turniejach z cyklu ITF. Zwycięstwo w jednym z nich w Anglii dało Ci awans na Igrzyska Olimpijskie. Czy planujesz jeszcze jakieś występy w ITF?

- To już jest przeszłość bo nawet zwycięstwo w turnieju najwyższej kategorii ITF nie daje mi wystarczającej ilości punktów do awansu w rankingu. Teraz już mam taki ranking że nie potrzebuje ITF.

Więcej o: