Urszula Radwańska: Przychodzą momenty takiego kryzysu, że widzi się tylko ścianę

PRZEGLĄD PRASY. Urszula Radwańska przed styczniowym Australian Open boi się tylko upałów.
Krakowianka wkrótce rozpocznie sezon. - Pierwsze zawody zawsze są chyba najtrudniejsze, bo trzeba grać o stawkę po dwóch miesiącach przerwy. Poza tym dziewczyny ostro trenują przed Australian Open i chcą pokazać, kto jest lepszy - podkreśla Urszula Radwańska w "Przeglądzie Sportowym".

W styczniu młodsza z sióstr Radwańskich po raz pierwszy w karierze będzie rozstawiona w turnieju wielkoszlemowym. - Bardzo lubię Australian Open, choć jest tam troszkę za ciepło. Czytałam nawet, że teraz mają być rekordowe upały w Melbourne, więc trochę się ich obawiam. Może być nawet powyżej 40 stopni, a od betonu słońce jeszcze bardziej się odbija i wszystko wokół jest mocno rozgrzane. Mecze w takich temperaturach często okazują się bardziej walką ze sobą niż z przeciwnikiem. Przychodzą momenty takiego kryzysu, że widzi się tylko ścianę. Jednak żadna z nas nie odpuszcza - przekonuje Urszula.