Robert Radwański: Przecież Ula przez jakiś czas jeździła na wózku inwalidzkim

PRZEGLĄD PRASY. - Ula już nie denerwuje się na korcie, jak to kiedyś bywało. Jest spokojniejsza, jej gra stała się bardziej wszechstronna - podkreśla Robert Radwański, ojciec krakowskich tenisistek w rozmowie z ?Gazetą Krakowską?.
Urszula Radwańska w tym sezonie pierwszy raz zagrała w finale WTA. W holenderskim 's-Hertogenbosch uległa dopiero Rosjance Nadieżdzie Pietrowej. Obecnie młodsza z sióstr Radwańskich zajmuje 30. miejsce w rankingu WTA. - To zdecydowanie jej najlepszy sezon w karierze, a mało kto o tym mówi - podkreśla Radwański w Gazecie Krakowskiej.

Ojciec polskich tenisistek podkreśla, że Urszula wykonała bardzo ciężką pracę, by wrócić na kort. Zawodniczka miała ciężką kontuzję kręgosłupa i musiała zdecydować się na operację w Los Angeles. - Przecież przez jakiś czas jeździła na wózku inwalidzkim. Lekarz, który zdecydował się na zabieg nowatorską metodą, dał popis swoich umiejętności i wiedzy medycznej - podkreśla Radwański.

Radwańska obecnie gra na turnieju w Moskwie. We środę zmierzy się w drugiej rundzie z Caroliną Woźniacki.