Od proszku do piekarników. Cztery lata po wpadce Agnieszka Radwańska znów w reklamie [WIDEO]

Agnieszka Radwańska zaczynała przygodę z reklamą od proszku do prania, ale nie przekonała gospodyń domowych. Teraz kojarzona jest z markami luksusowymi, ale w marketingowych sukcesach nie pomagają jej dystans i mocno konserwatywny ojciec.


Najlepsza polska tenisistka wraca do Krakowa po turniejach w Tokio i Pekinie i będzie przygotowywać się do kończącego sezonu Turnieju Mistrzyń w Stambule. Radwańska spędzi w Polsce dwa tygodnie i weźmie udział w konferencji firmy Amica, podczas której przedstawiony zostanie klip promocyjny producenta sprzętu RTV i AGD z udziałem zawodniczki.

Firma poinformowała już w lipcu, że rozpoczęła współpracę z Radwańską, ale reklama jest na razie pilnie strzeżoną tajemnicą. W sieci można już jednak znaleźć materiały promocyjne piekarników do zabudowy z wizerunkiem tenisistki, któremu towarzyszą hasła "inteligentny styl" i "doskonałe zagranie".

Początek w... zupełnym proszku

Jak zaczęła się "reklamowa" droga krakowianki? W 2007 roku menedżerem sióstr Radwańskich został Wiktor Archutowski. - Nigdy nie będziemy robić z niej Marii Szarapowej. Są pewne granice. Radwańska już cieszy się sporą popularnością, ale jej główne atuty to naturalność i skromność. W show-biznesie kreuje się wszystkich, ale co z tego, skoro są nierealni i nie posiadają duszy. Agnieszka ją ma - zapewniał wówczas rozmowie z krakow.sport.pl.

Rok później Radwańska zadebiutowała w reklamie telewizyjnej producenta proszków do prania. Choć Radwańska opowiadała na łamach mediów, że sama pierze swoje ubrania, to udział w spocie wypadł mało wiarygodnie. Branżowi specjaliści zwracali uwagę, że do zdystansowanej gwiazdy nie pasuje wizerunek niemalże gospodyni domowej.

- Ludzie nie uwierzyli, że Radwańska wychodzi na kort kilka razy w tej samej koszulce wypranej w Arielu - oceniał Piotr Jakóbiak ze Sport Evolution na łamach portalu sponsoring.pl.

Od mleka do luksusu

Mimo to Radwańska stała się rozchwytywaną marką na rynku marketingu sportowego. W ostatnich latach wzięła udział w reklamach kampanii społecznej "Pij mleko!". Była też ambasadorem Krakowa, ale po rocznej współpracy umowa nie została przedłużona, bo w budżecie miasta zabrakło pieniędzy na wygórowane żądania rodziny Radwańskich. Nie obyło się bez wpadek. Podczas wielkoszlemowego French Open krakowianka pojawiła się pierwszy raz z logo miasta a na koszulce. Naszywka okazała się niezgodna z regulaminem (za duża) i w trakcie jednego ze spotkań tenisistka musiała ją odpruć.



Potem Radwańska wraz z kilkoma innymi tenisistkami wzięła udział w kampanii WTA i Oriflame.



W 2011 roku Radwańska związała się z amerykańską agencją menedżerską Lagardere Unlimited, co zaowocowało nowymi kontraktami. Tylko w ostatnim roku tenisistka związała się z producentem ubrań Lotto, marką motoryzacyjną Lexus i firmą kosmetyczną Mary Cohr. Podczas finału Wimbledonu wystąpiła z logo wody mineralnej Staropolanka.



Problemy? Dystans i prawicowy ojciec

Specjaliści podkreślają, że problemem Radwańskiej w dotarciu do klientów jest jej dystans. - To zawsze ma wpływ. Albo ktoś ma świetną osobowość i publicity, które zapewniają mu adorację sponsorów albo musi wykładać na stół karty z niekwestionowanymi sukcesami - oceniał Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska w wywiadzie dla branżowego serwisu proto.pl.

Mimo wszystko wizerunek Radwańskiej popsuły nieprzemyślane wypowiedzi po porażce podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie oraz prawicowe poglądy jej ojca. To może wpływać na liczbę ofert reklamowych dla tenisistki. Co prawda tenisistka odcięła się od Roberta Radwańskiego (obecnie trenuje z Tomaszem Wiktorowskim), ale na jej oficjalnej stronie można znaleźć linki do prawicowych portali, doniesienia gazet na temat katastrofy Smoleńskiej , fragmenty filmu "Mgła" i programów publicystycznych Bronisława Wildsteina.

To nie poprawia wizerunku tenisistki w pewnych kręgach społecznych. Jak wykazała lipcowa analiza Instytut Monitorowania Mediów Grupa internautów piętnuje powiązania rodziny Radwańskich z partią Prawo i Sprawiedliwość, choć tenisistka wielokrotnie deklarowała swoją apolityczność. Według autorów raportu niektórzy ironicznie nazywają zawodniczką "Pisia" (rodzina zwraca się do niej zdrobniale "Isia"), a więcej można przeczytać tutaj.



Czy Radwańska przekona klientów do kupna piekarnika?