Szczęście dopisało Urszuli Radwańskiej. Zagra w Montrealu mimo porażki w eliminacjach

Młodsza z sióstr Radwańskich przegrała mecz decydującej rundy eliminacji do turnieju WTA Tour w Montrealu (pula nagród 2 168 400 mln dol.), ale mimo to wystąpi w turnieju głównym.
W poniedziałek krakowianka nie sprawiła większych problemów Gruzince Annie Tatiszwili i przegrała 4:6, 0:6. Wydawało się, że może pakować walizki, ale dopisało jej szczęście. Z turnieju wycofała się Rosjanka Maria Kirilenko i Radwańska, która była najwyżej rozstawiona w eliminacjach, wystąpi w nim jako tzw. lucky loser (z ang. szczęśliwa przegrana).

Pierwszą rywalką młodszej z sióstr Radwańskich będzie Jekaterina Makarowa. Krakowianka jeszcze nie grała z wyżej notowaną Rosjanką.

W turnieju głównym zagra też Agnieszka Radwańska. Będzie to pierwszy występ najlepszej polskiej tenisistki po nieudanych dla niej igrzyskach olimpijskich. W pierwszej rundzie będzie miała wolny los, a w drugiej zmierzy się z lepszą z pary Mona Barthel - Timea Babos.

Więcej o: