Trener Puszczy po zaskakującej wygranej. "To historyczne..."

Termalica Bruk-Bet przegrała 0:2 z Puszczą Niepołomice. Beniaminek odniósł pierwsze zwycięstwo w I lidze, choć pomógł w tym bramkarz gości.
Mecz Puszczy z Termalicą ustawiła czerwona kartka dla Sebastiana Nowaka. Jeszcze przed przerwą bramkarz niecieczan sfaulował w polu karnym Sebastiana Janika, musiał zejść z boiska, a gospodarze wykorzystali rzut karny. Cztery minuty później było już 2:0 po uderzeniu z dystansu Łukasza Nowaka. Tym samym Puszcza zdobyła pierwsze punkty w pierwszej lidze.

- Ciężko mi coś powiedzieć, po tym meczu. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Nie stwarzaliśmy jednak sytuacji pod bramką rywala. To za mało. Straciliśmy gola i bramkarza. W drugiej połowie przeszliśmy na grę trójką obrońców. Napędziliśmy trochę strachu Puszczy, ale wracamy z niczym. W tej części gry wprowadziłem Darka Jareckiego. Liczyłem na jego ofensywne wejścia - mówił po meczu Duszan Radolsky, trener niecieczan.

- W sytuacji, w jakiej byliśmy, najważniejsze dla nas były punkty. To nam się udało. Zdobyte dziś punkty pozwolą zawodnikom odżyć i nabrać pewności siebie. Jeżeli chodzi chodzi o grę to mogła być lepsza, Dotyczy to zwłaszcza drugiej połowy. Mając przewagę jednak zawodnika, powinniśmy lepiej grać. Cieszymy się z pierwszych historycznych punktów w pierwszej lidze dla Niepołomic - cieszył się Dariusz Wójtowicz, trener Puszczy.