Nie było sensacji w Niecieczy. Lech rozbił Termalikę w Pucharze Polski

Przez 45 minut Termalika Bruk-Bet w 1/16 finału Pucharu Polski grała z Lechem Poznań jak równy z równym. Później zaczął się koszmar pierwszoligowca.
W Niecieczy mecze z tak prestiżowymi rywalami mają być codziennością. W klubie z podtarnowskiej wioski mówią wprost, że liczą na awans do ekstraklasy. Byli tego bliscy już w ubiegłym sezonie, ale stracili szansę w ostatniej kolejce.

W obecnej sytuacji dla mieszkańców 800-osobowej wioski mecz z Lechem to małe święto. Na trybunach nie było wolnego miejsca. Przyjechała też m.in. spora grupa fanów z Poznania. - Gdyby zawitała tu ekstraklasa, to wcale nie byłaby to najgorsza frekwencja w lidze - stwierdził Andrzej Iwan, który komentował mecz w Orange Sport.

Gospodarze byli osłabieni brakiem Jakuba Biskupa i Sebastiana Olszara, ale szybko dali sygnał, że chcą walczyć o niespodziankę. Już po kilku minutach w idealnej okazji znalazł się Emil Drozdowicz. Później Andrzej Rybski nie trafił głową na pustą bramkę. - Piłkarsko Termalica prezentuje się bardzo dobrze - mówił Iwan.

W drużynie z Niecieczy zadebiutował Grzegorz Kasprzik. Dla 30-letniego bramkarza był to o tyle ważny mecz, że w przeszłości zdobył z Lechem mistrzostwo Polski. Długo był bezbłędny - odbijał m.in. strzały Vojo Ubiparipa czy Łukasza Trałki.

Ale potem nie miał wiele do powiedzenia. Po przerwie Lech przejął inicjatywę, a gospodarze tracili siły z minuty na minutę. Na początku drugiej połowy Marcin Kamiński trafił w słupek, a do prawdziwego trzęsienia ziemi doszło po wejściu Bartosza Ślusarskiego. 32-letni napastnik najpierw zaliczył asystę przy golu Łukasza Teodorczyka, a zaraz sam wykończył akcję. Potem było tylko gorzej. Czerwoną kartkę zobaczył Dalibor Pleva, a dwa kolejne gole dorzucili Szymon Pawłowski i Szymon Drewniak.

Iwan: - W pierwszej połowie pachniało niespodzianką, ale w drugiej Lech pokazał, że ma więcej atutów. Po dwóch pierwszych bramkach Termaliki nie było już na boisku.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Lech Poznań 0:4 (0:0)

Bramki: Teodorczyk (63.), Ślusarki (65.), Pawłowski (78.), Drewniak (90.)

Termalica: Kasprzik - Jarecki, Pleva Ż+CZ, Pielorz, Skołorzyński Ż - Piotrowski, Sołdecki (76. Piekarski), Horvath, Pawlusiński - Rybski (78. Ceglarz) - Drozdowicz (70. Foszczmańczyk)

Lech: Kotorowski - Możdżeń, Wołąkiewicz, Kamiński, Henriquez, Pawłowski, Trałka, Hamalainen (83. Drewniak), Lovrencsics (61. Ślusarski), Ubiparip (73. Formella), Teodorczyk