Sport.pl

Piłkarz Sandecji, który uderzył trenera, trafi do Polonii Bytom?

Jakub Nowak oglądał z trybun mecze drugoligowca z Gryfem Wejherowo i Chrobrym Głogów. Niewykluczone jednak, że nie będzie mu dane zagrać w drużynie ze Śląska, jeśli PZPN zdyskwalifikuje go za uderzenie trenera Mirosława Hajdy.
Do zajścia doszło miesiąc temu w szatni Sandecji. Szkoleniowiec witał się z zawodnikami i kiedy podszedł do Nowaka, który był wtedy piłkarzem nowosądeckiego klubu, 21-letni pomocnik rzucił się na niego z pięściami. Uderzył Hajdę w twarz, następnie kopnął i próbował dalej okładać ciosami. Piłkarza powstrzymali bramkarz Marcin Cabaj i pomocnik Piotr Kosiorowski. Według portalu Weszło, który opisał sprawę, Nowak miał być pod wpływem alkoholu.

Sandecja rozwiązała kontrakt z zawodnikiem i skierowała sprawę do PZPN-u. Wiele wskazuje na to, że od decyzji federacji, która może zdyskwalifikować Nowaka zależy to, czy piłkarz podpisze kontrakt z Polonią. W klubie wydają się czekać na rozstrzygnięcie, bo Nowak, choć przebywa w Bytomiu, to nie gra w sparingach zespołu.

Więcej o: