Niedosyt w Niecieczy, wstyd w Nowym Sączu, duma w Brzesku... Ruszyła I liga

W derbach Małopolski Sandecja przegrała z Okocimskim Brzesko, a zimny prysznic Kolejarzowi Stróże i Termalice Bruk-Bet Nieciecza zafundowali beniaminkowie. Nieudany ligowy debiut zaliczyła Puszcza Niepołomice.
Sandecja - Okocimski 0:2 (0:0). Duma trenera

Gospodarze pewnie przegraliby wyżej, gdyby nie dobre interwencje Marcina Cabaja w pierwszej połowie. - Pokazaliśmy dobrą i skuteczną piłkę. Jestem dumny z drużyny. Piłkarze wykonali założenia taktyczne, a to przyniosło efekt w postaci zwycięstwa. Wygraliśmy, bo byliśmy lepsi - zacierał ręce Piotr Stach, trener Okocimskiego.

Mirosław Hajdo, szkoleniowiec Sandecji, mógł tylko zakryć twarz w dłoniach: - Zagraliśmy po prostu słabo. Jest mi przykro i wstyd. Po stracie pierwszej bramki moi piłkarze powinni rzucić się na rywali, a zamiast tego stracili motywację. Zawodnicy spuścili głowy i straciliśmy drugiego gola.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Energetyk ROW Rybnik 2:2 (0:1). Gra była karą

W Niecieczy kibice męczyli się nie tylko ze względu na ponad 30-stopniowy upał. Termalikę, która celuje w ekstraklasę, już w pierwszej kolejce zatrzymał beniaminek.

Ale Duszan Radolsky, trener gospodarzy, narzekał na temperaturę. - Gra w takich warunkach była karą dla zawodników. Cieszę się, że po tym meczu wszyscy są zdrowi. Moja drużyna przekonała się, co to znaczy być faworytem. Wtedy dużo zależy od głowy - stwierdził.

Łukasz Pielorz, obrońca Termaliki, w rozmowie z serwisem klubowym przekonywał: - Nie można tego wyniku traktować jako falstartu. Jest za wcześnie, żeby tak mówić. Mamy punkt i może on w końcowym rozrachunku okaże się ważny.

Chojniczanka Chojnice - Kolejarz Stróże 3:1 (1:0). Festyn w Chojnicach

Przemysław Cecherz, trener Kolejarza, narzekał po meczu na pracę sędziego. - Na ustawienie meczu ogromny wpływ miała czerwona kartka na samym początku drugiej połowy. Ten festyn w Chojnicach pan sędzia trochę ułatwił. Niejeden raz faulował Mikołajczak, a nie dostał żadnego kartonika.

Szkoleniowiec dodał, że mecz był widowiskowy. - Było mnóstwo wspaniałych akcji i walki z obu stron. Nie mogę mieć pretensji do swoich zawodników za grę, ale mogę mieć żal, że pomogli zdobyć bramki drużynie przeciwnej. Jestem pozytywnie zaskoczony ich fizycznością oraz ich grą w osłabieniu.

GKS Bełchatów - Puszcza Niepołomice 1:0 (1:0). Złe dobrego początki?

Dla Puszczy mecz z GKS-em był ligowym debiutem. Niewielka porażka wstydu beniaminkowi nie przynosi. - Wynik był gorszy niż gra - stwierdził Dariusz Wójtowicz, trener Puszczy.

- Zaprezentowaliśmy się z dobrej strony i stworzyliśmy na stadionie jednego z faworytów tej ligi 3-4 wyborne sytuacje. Ale jeśli się ich nie wykorzystuje, to się nie wygrywa. W pierwszej połowie zabrakło nam doświadczenia, rutyny, widać było jeszcze debiutancką bojaźń u niektórych zawodników. Brawa za ambicję i wolę walki w tym upale. Trudno było siedzieć na trybunach, a co dopiero biegać po boisku. Dziękuję zawodnikom - dodał Wójtowicz.

Czy Termalica Bruk-Bet Nieciecza awansuje w tym sezonie do ekstraklasy?