Przełamanie Okocimskiego i kolejna porażka Sandecji

Przedostatni w tabeli brzeszczanie urwali punkty będącej w czołówce Miedzi. W Legnicy zremisowali i po raz pierwszy w tym sezonie nie stracili bramki.
Po spotkaniu z ulgą odetchnąć mógł Krzysztof Łętocha, trener Okocimskiego. Po ostatniej porażce szkoleniowiec usłyszał od prezesa Tadeusza Kwaśniaka, że najbliższe trzy pojedynki zadecydują o jego przyszłości w klubie. Z pierwszego występu podopiecznych może być zadowolony. Teraz jego zespół podejmie Olimpię Grudziądz i Arkę Gdynia.

Humor nie dopisuje za to na pewno Jarosławowi Araszkiewiczowi. Prowadzona przez niego Sandecja przegrała już szóste spotkanie w sezonie. Tym razem pokonał ją przeciętny GKS Katowice (2:0). - Nie poznawałem swojego zespołu. Brakowało woli walki. Kluczowym momentem spotkania była pierwsza minuta drugiej połowy. Straciliśmy wtedy bramkę i zupełnie zeszło z nas powietrze - przekonywał trener na konferencji.

W 46. minucie gola dla gości zdobył Przemysław Pitry. W końcówce wynik ustalił Deniss Rakels.

Miedź Legnica - Okocimski KS Brzesko 0:0

Okocimski: Mieczkowski - Wieczorek, Jacek Ż, Cegliński, Wawryka - Pyciak (77. Szałęga), Baliga, Jeriomenko, Wojcieszyński (86. Darmochwał), Łytwyniuk - Cisse (73. Ogar)

Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice 0:2 (0:0)

Bramki: Pitry (46.), Rakels (83.)

Sandecja: Cabaj - Makuch, Mateusz Kowalski Ż, Zinyak Ż, Marcin Kowalski Ż (33. Świątek) - Szeliga Ż (64. Szczepański), Mroziński (59. Aleksander), Mróz Ż, Burkhardt, Wilczyński - Sanchez

Więcej o: