Kolejna porażka Sandecji na swoim boisku

W tym sezonie nowosądeczanie przegrali trzy z czterech spotkań, jakie rozegrali u siebie. W sobotę nie sprostali GKS-owi Tychy (1:2).
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Bank BPS Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Dla beniaminka, który przed meczem zajmował przedostatnie miejsce w tabeli, było to pierwsze zwycięstwo w sezonie. Wygrana rywali podtrzymała niechlubną dla podopiecznych Jarosława Araszkiewicza statystykę meczów z drużyną ze Śląska. W ostatnich trzech latach drugoligowy wówczas GKS dwukrotnie eliminował Sandecję z Pucharu Polski.

Początek sobotniego spotkania pokazał jednak, że nowosądeczanie mogą przełamać złą passę. Prowadzenie objęli już w szóstej minucie, po strzale Filipa Burkhardta z rzutu karnego. Na przerwę schodzili jednak ze spuszczonymi głowami, bo dwa razy Marcina Cabaja pokonał stoper GKS-u Łukasz Kopczyk.

W drugiej połowie Sandecja rzuciła się do odrabiania strat, ale bliżej zdobycia gola byli goście. Najlepszą szansę na podwyższenie prowadzenia miał Mateusz Bukowiec, ale dobrą interwencją popisał się Cabaj.

Sandecja Nowy Sącz - GKS Tychy 1:2 (1:2)

Bramki: Burkhardt (6.-karny) - Kopczyk (31., 44.)

Sandecja: Cabaj - Makuch Ż, Kowalski Ż, Szymura, Wilczyński - Szeliga Ż (54. Kosiorowski Ż), Leśniak (46. Mróz), Petran (46. Zinyak), Burkhardt Ż, Wiśniewski - Świątek