Polska - USA w Lidze Światowej. Fabian Drzyzga: Zagraliśmy bez serducha

Piątkowe zwycięstwo w Tauron Kraków Arenie przerwało serię porażek polskich siatkarzy z Amerykanami, ale w sobotę goście znów byli górą. - Nie możemy grać z takim brakiem zaangażowania - podkreśla rozgrywający Fabian Drzyzga.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Podobnie jak dzień wcześniej, w sobotę Polacy źle zaczęli spotkanie. Dwa pierwsze sety dość łatwo wygrali Amerykanie. - Zagrali fajną siatkówkę, popełnili dużo mniej błędów. Wystąpiło u nich kilku nowych zawodników, ale utrzymali poziom. Całą Ligę Światową grali bardzo równo - zaznacza rozgrywający.

Tej równej gry zabrakło gospodarzom. Po meczu Drzyzga nie ukrywał rozczarowania postawą drużyny. - Zagraliśmy bez charakteru, bez serducha, które zawsze zostawialiśmy na boisku. Nie możemy grać z takim brakiem zaangażowania.

W drugim secie miejsce Drzyzgi na boisku zajął Grzegorz Łomacz. - W tym zespole łatwo się wchodzi z ławki - zapewnia rozgrywający Cuprum Lubin. Łomacz pozostał na parkiecie również w trzeciej partii. W niej Polacy od początku przeważali. - Trener trochę zrugał nas w szatni, postawił do pionu. Kibicom należy się szacunek. Nie może być tak, że wychodzimy na boisko i gramy bardzo przeciętnie - podkreśla Drzyzga.

Biało-czerwoni kontynuowali dobrą grę w czwartym secie. Przy stanie 18:13 w polskiej ekipie coś się jednak zacięło. - Amerykanie zaczęli bardzo dobrze funkcjonować w bloku i obronie. To przyniosło im efekt w kontrach. Dzięki temu nas dogonili - ocenia Drzyzga.

- Wywarli na nas presję i troszeczkę się pogubiliśmy - dodaje Łomacz.

Polacy już w piątek zapewnili sobie awans do turnieju finałowego Ligi Światowej. W Brazylii ich grupowymi rywalami będą Włosi i Serbowie. Z Amerykanami mogą spotkać się dopiero w strefie medalowej. - Miejmy nadzieję, że w Rio będzie okazja do rewanżu - zaznacza Łomacz.