Liga Światowa. Dawid Konarski: Takie rzeczy nie mogą się przydarzyć w Rio de Janeiro

W sobotę w Tauron Kraków Arenie polscy siatkarze przegrali 1:3 z USA. Po meczu najbardziej żałowali porażki w czwartym secie. - Przegraliśmy na własne życzenie - mówi Dawid Konarski, atakujący kadry.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Po przegranych dwóch pierwszych partiach biało-czerwoni wrócili do gry w trzecim secie. Dobrze zaczęli też kolejną partię, ale w końcówce nie sprostali goniącym wynik Amerykanom. - Szkoda tego seta. Mieliśmy przewagę, ale nie potrafiliśmy jej dociągnąć do końca - zaznaczył Rafał Buszek. Przyjmujący był w sobotę najskuteczniejszym zawodnikiem polskiej reprezentacji. Zdobył 17 punktów.



Przyczyn porażki szukał też Dawid Konarski. - Straciliśmy skuteczność. Amerykanie nie serwowali bezpośrednich asów. Mieliśmy piłkę po swojej stronie, wyprowadzaliśmy akcje, ale nie mogliśmy skończyć ataków. Musimy wyzbyć się takich przestojów. Przegraliśmy na własne życzenie. Takie rzeczy nie mogą się przydarzyć na turnieju finałowym w Rio - podkreślił atakujący.

Konarski dołączył do zespołu przed meczami w Krakowie. Wcześniej wraz z kadrą B uczestniczył w igrzyskach europejskich w Baku. - Cieszę się, że mogłem tutaj chwilę pograć z chłopakami. Dla mnie każda zmiana, nawet na chwilę, jest dodatkowym treningiem - powiedział. Zawodnik ZAKSY Kędzierzyn-Koźle o miejsce w składzie na turniej w Brazylii będzie rywalizował z Bartoszem Kurkiem i Jakubem Jaroszem.

Teraz siatkarze dostali od trenera Stephane'a Antigi kilka dni wolnego. - Fajnie, że jest czas, żeby spotkać się z rodziną. To najważniejsze. Skupiamy się już jednak na turnieju finałowym. To teraz nasz cel numer jeden - dodał Buszek.