Sport.pl

Artur Szpilka w niedzielę wylatuje do USA. "Widzę to kolorowo"

- Nie mogę się doczekać treningów i walki. Mam nadzieję, że tuż po przylocie rozpocznę zajęcia - przyznaje Artur Szpilka w rozmowie z krakow.sport.pl.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

- Zadzwonił pan w momencie, kiedy kończymy się pakować. To już ostatnie przygotowania do wylotu - rozpoczął rozmowę najlepszy polski pięściarz wagi ciężkiej.

Po zwycięstwie z Tomaszem Adamkiem w listopadzie ubiegłego roku Szpilka ogłosił, że chce wyjechać do Stanów Zjednoczonych, by rozpocząć nowy rozdział w bokserskiej karierze. Na przeszkodzie stawały jednak formalności. Za konflikt z prawem pięściarz miał bowiem zakaz wjazdu na terytorium USA. Udało mu się jednak uzyskać wizę i w niedzielę wylatuje do Houston.

Będzie tam trenował ze słynnym Ronnie'em Shieldsem, pod okiem którego ćwiczyli m.in. wielcy mistrzowie wagi ciężkiej - Evander Holyfield i Mike Tyson.

- Gdy już dolecimy do Houston, wszystko się okaże. Mamy zarezerwowane mieszkanie, ale musimy je jeszcze obejrzeć na żywo. W niedzielę będziemy na miejscu, a gdy już zostawię wszystkie rzeczy, chcę przywitać się z trenerem i rozpocząć treningi. Nie mogę się już doczekać - przekonuje bokser, którego po drodze czeka jeszcze przesiadka w Holandii.

Ostatni raz Szpilka walczył właśnie z Adamkiem. Od tego czasu o formę dbał indywidualnie, a także przeszedł operację barku. - Już wszystko jest w porządku. Mogę normalnie trenować i nic mi nie przeszkadza - dodaje.

Prawdopodobnie już 24 kwietnia pięściarz z Wieliczki wystąpi podczas gali w Chicago. Przeciwnik nie jest jednak jeszcze znany. - Wszystko powinno być jasne w poniedziałek. Będzie to jednak zawodnik na przetarcie - podkreśla Szpilka.

- Na razie wszystko widzę kolorowo. Jak będzie naprawdę, okaże się na miejscu. Chcę tam nauczyć się jak najwięcej, to dla mnie duża szansa - zaznacza Szpilka.

ARTUR SZPILKA, CZYLI ŁOBUZ, WIĘZIEŃ, CELEBRYTA [REPORTAŻ]


Więcej o: