Puchar Federacji w Tauron Arenie Kraków od kuchni. Maria Szarapowa z całą rodziną

24 dzieciaków do podawania piłek, 80 tys. zł wydanych na kort tenisowy, tysiące kalorii i 20 lat oczekiwania. Mecz Polska - Rosja już w weekend.
Facebook? » | A może Twitter? »


Dreszcze na skórze zapewnione. Przed sobotnimi i niedzielnymi meczami Pucharu Federacji Mazurka Dąbrowskiego odegrają wystrojeni w podhalańskie stroje muzycy z orkiestry reprezentacyjnej Wojska Polskiego, a odśpiewa go ponad 15 tys. kibiców. Chwilę później na kort wyjdą m.in. Agnieszka Radwańska i Maria Szarapowa.

Węgierski kort

Dopinanie wszystkiego na ostatni guzik trwa. - Wiele rzeczy związanych z organizacją pojawiało się za pięć dwunasta. Np. Szarapowa w piątek wieczorem podjęła decyzję, że przyjedzie wcześniej, niż planowała [w poniedziałek zamiast środę - przyp. red.] i wszystko było trzeba załatwiać na ostatnią chwilę. Musieliśmy się też spiąć, by jak najszybciej położyć kort - mówi Dariusz Saletra, prezes Małopolskiego Związku Tenisowego.

A kort to akurat delikatna sprawa, bo to, co jest pod nogami tenisistki, ma niebagatelne znaczenie. Jako gospodarze mieliśmy przywilej wyboru nawierzchni, a decydujący głos należał oczywiście do sióstr Radwańskich (wybrały odmianę twardego podłoża o nazwie Rebound Ace Synpave).

Elementy nawierzchni do Krakowa przyjechały z Węgier. Według naszych informacji wypożyczenie kortu od firmy z Budapesztu kosztowało Polski Związek Tenisowy ok. 80 tys. zł. To i tak niewiele, bo gdyby organizatorzy chcieli go kupić, musieliby wydać ok. 100 tys. euro.

Jego położenie trwało podobno siedem godzin, a Węgrzy dodatkowo na cały tydzień przysłali osobę odpowiedzialną za jego konserwację. Spod Wawelu kort pojedzie najprawdopodobniej... do Płocka, gdzie męska reprezentacja Polski zagra w marcu z Litwą w Pucharze Davisa.

Polskie dzieci

Tenisistki w Kraków Arenie przygotowują się od poniedziałku. A że poziom jest najwyższy z możliwych (po raz pierwszy od 20 lat Polska gra w grupie światowej, czyli ścisłej elicie), to treningi przed nadchodzącym meczem będą miały nawet... dzieci do podawania piłek. Będzie ich dokładnie 24 i nie trafiły do Pucharu Federacji z przypadku. Musiały wcześniej przejść egzamin na korcie i wykazać się lepszą znajomością przepisów niż rówieśnicy.

- Są to dzieci z regionu, mają od 10 do 12 lat i są zrzeszone w miejscowych klubach. Muszą umieć liczyć, znać zasady i potrafić szybko odnaleźć się w sytuacji, jaka panuje na korcie, np. nie wolno im biegać w trakcie wymiany, nie można podawać piłek między pierwszym a drugim serwisem czy że trzeba być bez ruchu, kiedy zawodniczka przygotowuje się do podania - tłumaczy Joanna Sakowicz-Kostecka, była tenisistka, która pomaga w przygotowaniu dzieci do tej roli.

Rosyjskie cukierki

- Zachęcam do ostrego dopingu. Jak kilkanaście tysięcy osób otworzy gardło, to będzie szansa ugryźć rywalki - mówi Robert Radwański, ojciec Agnieszki i Urszuli.

W końcu takie mecze nie zdarzają się często, a Krakowowi niewiele zabraknie nawet do światowego rekordu. Do tej pory największą publiczność na Pucharze Federacji udało się zebrać w Belgradzie. W 2009 r. drużyna gospodarzy pokonała Japonię 4:1 na oczach 15700 widzów. W Kraków Arenie zasiądzie kilkaset osób mniej.

- Nigdy nie grałam przy takiej publiczności i nawet nie umiem sobie wyobrazić takiej liczby osób na trybunach. Mam nadzieję, że będzie głośno - zaciera ręce Klaudia Jans, polska deblistka, która pod Wawelem zameldowała się w poniedziałek wieczorem. - Jestem przekonana, że atmosfera będzie pozytywna, a nie taka, która usztywnia.

Tłumy kibiców dla niektórych to też oczywiście szansa, by zarobić. A mistrzynią marketingu jest Szarapowa, największa gwiazda reprezentacji Rosji. Urodzona na Syberii, ale mieszkająca w USA tenisistka ma własną markę cukierków i na jednym z portali społecznościowych zapowiedziała, że będzie je można dostać w Kraków Arenie. Dla części kibiców to rarytas, bo do tej pory w polskim sklepie słodyczy o nazwie Sugarpova kupić nie było można.

Rosyjska gwiazda będzie miała w weekend duże wsparcie. Przyleciała z mamą, a mają dołączyć do niej też m.in. wujek i dziadek.

W środę na krakow.sport.pl konkurs, w którym do wygrania będą bilety na Polska - Rosja.

POZNAJCIE JE! ONE ZAGRAJĄ W TAURON ARENIE KRAKÓW!