Sport.pl

Marcin Gortat stawia na Kraków

We wrześniu w Nowej Hucie powstanie Szkoła Mistrzostwa Sportowego Marcina Gortata. W gimnazjum i liceum mają się uczyć młodzi koszykarze, siatkarze i piłkarze ręczni.
Facebook? » | A może Twitter? »


Podobna szkoła działa w Łodzi już cztery lata (z tego miasta pochodzi jedyny polski koszykarz w NBA). Teraz spółka MG13, związana z fundacją Gortata, planuje otworzyć taką samą w Krakowie. - To superoferta dla młodych ludzi kochających sport - przekonuje Michał Feter, dyrektor łódzkiej szkoły. - Nagrodą dla najlepszych uczniów są wyjazdy do USA, ale też spotkania z gwiazdami, z którymi współpracuje Gortat.

W Łodzi zainteresowanie szkołą jest duże - co roku dwóch chętnych na miejsce. By się dostać, trzeba zdać test sprawnościowy, ale też mieć odpowiednie wyniki w nauce.

Krakowska szkoła posiada już wszystkie pozwolenia z Ministerstwa Edukacji i oficjalnie wystartuje we wrześniu. Będzie się utrzymywać wyłącznie z subwencji oświatowych.

SMS Marcina Gortata ma już upatrzone miejsce - ma się mieścić w budynku Szkoły Podstawowej nr 104 na os. Wysokim. Dla placówki to duża szansa, gdyż może uratować jej istnienie, bo w magistracie zastanawiano się nad jej likwidacją. SMS Gortata ma zająć jedno piętro budynku, halę sportową chce wynajmować od pobliskiego Liceum Ogólnokształcącego nr 3.

SMS ma uruchomić cztery klasy: dwa oddziały pierwszej gimnazjum i dwa oddziały pierwszej liceum. Na początku ma się w nich uczyć ok. 100 osób. W ciągu tygodnia mieliby uczęszczać na zajęcia i trenować, a w weekendy wracać do klubów, by rozgrywać mecze ligowe. W szkole będzie obowiązkowa stołówka, a dla uczniów spoza miasta - bursa. Wciąż jednak nie wiadomo, kto będzie dyrektorem oraz jaka będzie kadra nauczycielska i szkoleniowa.

W tej chwili prowadzone są rozmowy z kilkoma krakowskimi klubami, które miałyby przekazać szkole uczniów. - Dostaliśmy taką propozycję, ale obecnie nie mamy odpowiednich zawodników. Są to po prostu za małe dzieci. Mam jednak nadzieję, że temat wróci, bo to doskonały pomysł. Szkoła przekazuje nam trenerów i organizuje treningi, a my podsyłamy jej zawodników. W tych trudnych czasach można wchodzić w taką współpracę, by dzielić się kosztami - przyznaje Janusz Jarczyński z Cracovii. SMS negocjuje też m.in. z Wisłą, Hutnikiem, Radwanem, Spartą i Krakowiakiem.

W Krakowie istnieją już dwa SMS, ale placówka na os. Wysokim ma być ich uzupełnieniem, a nie konkurencją. - Marcin Gortat kilka razy gościł w Krakowie i podczas luźnych rozmów powiedział, że jego marzeniem jest otwarcie jeszcze jednej szkoły, najlepiej w Krakowie. Wyszedłem z inicjatywą, prezydent Jacek Majchrowski też był na "tak". Mamy piękną Kraków Arenę i powinniśmy myśleć, by w przyszłości odbywały się w niej nie tylko koncerty, ale też mecze ligowe. To potrwa, ale trzeba zbudować podstawy - twierdzi Marek Hohenauer, były radny.

Jarosław Pasieczny, były selekcjoner młodzieżowych reprezentacji w koszykówce: - Każdy pomysł jest dobry, pod warunkiem że rozwija sport. Ta szkoła ma szansę powodzenia, jeśli będzie zarządzana profesjonalnie. Trenerami muszą być fachowcy, którzy zagwarantują wysoki poziom.

Mirosław Gilarski, dyrektor SMS im. Józefa Kałuży i Henryka Reymana: - Nasza szkoła ma profil typowo piłkarski i SMS Marcina Gortata nie byłby dla nas konkurencją. Kibicuję takim inicjatywom. W tych czasach są potrzebne, bo dzieci uciekają z lekcji wychowania fizycznego, przynoszą zwolnienia. Im więcej takich szkół, tym lepiej. Nie wiem jednak, czy przebiją się z ofertą, bo koszykówka jest trochę mniej popularna od piłki nożnej.

Ciekawostki o małopolskim sporcie wklejamy na Facebooka Kraków - Sport.pl »

Więcej o: