Plany Mariusza Wacha: walka w Radomiu, a potem kilka miesięcy w USA

Bokser z Nowej Huty przygotowuje się do starcia z Travisem Walkerem w Radomiu. - A potem chciałbym na kilka miesięcy wyjechać do Stanów Zjednoczonych - przyznaje w rozmowie z portalem Ringpolska.pl.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Wach zmierzy się z Walkerem (39-12, 31 KO) 12 grudnia. Na razie 35-letni Amerykanin toczy z Polakiem samotną walkę na słowa. Niedawno odniósł się do dopingu, jaki Wach miał stosować przed walką z Władimirem Kliczką. - Bez względu na to, czym się Wach w walce z nim napchał, szczękę musi mieć twardą. Przez dwanaście rund przyjmować takie bomby to jest coś. Ciekawe tylko, jak Wacha te dwanaście rund z Kliczką naruszyło - mówił Walker.

A Wach w odpowiedzi tylko wzruszył ramionami: - Nie słuchałem tego, nie drażni mnie to.

Polak przekonuje, że rywal na pewno nie wygra z nim na punkty. - Zawsze jestem przygotowany na pełen dystans. Ale wiemy, że jak nie znokautuje mnie do trzeciej rundy, to później przejmę inicjatywę - przekonuje Wach.

Jeśli wygra, najprawdopodobniej wyjedzie do Stanów Zjednoczonych. - Chciałbym tam stoczyć ze dwie walki - tłumaczy.

ARTUR SZPILKA, CZYLI ŁOBUZ, WIĘZIEŃ, CELEBRYTA [REPORTAŻ]