Sport.pl

Trial. Po ogromnych belkach po koszulkę lidera Pucharu Świata

Ogromne pnie, belki, skalne głazy czy betonowe kręgi. Czy można po tym jeździć na rowerze? Okazuje się że tak!
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Od piątku do niedzieli plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego przed Galerią Krakowską opanowali trialowcy. W Krakowie odbyły się pierwsze zawody z cyklu Pucharu Świata. Kolarze rywalizowali w dwóch konkurencjach - na rowerach z 20-calowymi kołami (podobne do bmx) i z 26-calowymi obręczami (zbliżone do rowerów górskich).

Zasady? Kolarze muszą w określonym czasie skakać nad przeszkodami ustawionymi w poszczególnych sekcjach (betony, skały, drzewa, mieszana, drewniane szpule, samochody) tak, by żadną częścią ciała ich nie dotknąć. W dodatku tylko opona roweru może stykać się z poszczególnymi przeszkodami. W przypadku dotknięcia czy podparcia kolarze dostają punkty karne. Ten, kto ma ich najmniej - wygrywa.

Wielkie emocje towarzyszyły przejazdom na większych rowerach. Faworytem imprezy był aktualny mistrz świata Vincent Hermance z Francji, ale musiał zadowolić się miejscem na najniższym stopniu podium.

Walkę o zwycięstwo stoczyli Francuz Giacomo Coustellier i Brytyjczyk Jack Carthy. W finale zajęli dwie pierwsze pozycje, a o końcowym triumfie zdecydował superfinał. W nim lepiej pojechał Coustellier, który zaliczył tylko trzy punkty karne i to on został zwycięzcą krakowskich zawodów i założył koszulkę lidera PŚ.

- To chyba najlepszy moment w całej mojej sportowej karierze. Przez ostatnie cztery lata miałem dużo kontuzji, ale teraz spełniają się moje marzenia. To jak sen - cieszył się Coustellier. - Będę miał wspaniałe wspomnienia z Krakowa. Do końca życia zapamiętam to miasto.

W rywalizacji na rowerach z 20-calowymi kołami wielki faworyt potwierdził dominację. Mistrz świata Hiszpan Abel Mustieles w superfinale stoczył zacięty bój o zwycięstwo ze swym rodakiem Benito Rosem. Obaj cztery ostatnie sekcje przejechali bezbłędnie, nie otrzymując żadnego karnego punktu. O ostatecznym wyniku zdecydował rezultat z finału, w którym Mustieles był zdecydowanie lepszy od siedmiokrotnego mistrza świata, legendy trialu - Rosa.

- Szczerze? Organizatorzy przygotowali zbyt łatwą trasę. Nie miałem żadnych kłopotów, nie musiałem zbytnio się wysilać. Przez całe zawody dostałem tylko cztery punkty karne, a o czymś to świadczy. Mimo wszystko oczywiście bardzo cieszę się z wygranej - mówi Mustieles, który od początku był bardzo pewny siebie.

Polacy liczyli na sukces Karola Serwina, Rafała Kumorowskiego czy Pawła Reczka. Niestety żaden z nich nie zakwalifikował się do finału.

W rywalizacji pań wygrała Niemka Nina Reichenbach przed Słowaczką Tatianą Janickovą. Na najniższym stopniu podium stanęła Gemma Abant Condal z Hiszpanii.

Mężczyźni Elita 20

1.Abel MUSTIELES3
2.Benito ROS10
3.Rick KOEKOEK27
4.Ion AREITIO30
18.Karol SERWIN
Mężczyźni Elita 26

1.Giacomo COUSTELLIER6
2.Jack CARTHY8
3.Vincent HERMANCE9
4.Kevin AGLAE11
24.Rafał KUMOROWSKI
25.Paweł RECZEK
Kobiety Elita

1.Nina REICHENBACH11
2.Tatiana JANICKOVA15
3.Gemma ABANT CONDAL15
4.Debi STUDER15
Więcej o: