Sport.pl

Albert Sosnowski: Andrzej Wawrzyk musi odzyskać pewność siebie

W sobotę na gali w Arłamowie Andrzej Wawrzyk z Krakowa zmierzy się z François Bothą. - Nie może go zlekceważyć - mówi Albert Sosnowski, były pretendent do tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej, w rozmowie z krakow.sport.pl.
Ciekawostki o małopolskim sporcie wklejamy na Facebooka Kraków - Sport.pl »

Łukasz Szpyrka: François Botha ma już swoje lata...

- Na pewno, ale Andrzej nie może go zlekceważyć. Botha wciąż dysponuje mocnym ciosem i Polak cały czas musi być czujny. To czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata. Idzie za nim ogromne doświadczenie i wciąż ma duże nazwisko w świecie boksu.

Walczył z Tysonem, Lewisem, Kliczką...

- No właśnie. Za Bothą idzie wielkie doświadczenie i siła. Jest mocny, ale nie powinien sprawić większych problemów. Andrzej jest głodny sukcesów i w sobotę pokaże wszystkie swoje atuty, czyli szybkość i nieustanny ruch w ringu.

Wawrzyk też walczył z mocnym pięściarzem - Aleksandrem Powietkinem.

- Rosjanin dał mu lekcję boksu. To na pewno duży cios dla tego chłopaka, bo takie porażki zawsze siedzą w głowie. Na początku roku wrócił na ring, ale tylko jedna runda z Dannym Williamsem odpowiedziała na niewiele. Na pewno to zwycięstwo go podbudowało, ale potrzebuje dłuższej przeprawy.

Rok temu miał 25 lat i już walczył o tytuł. Nie za wcześnie?

- Nie sądzę. Zawsze jeśli nadarzy się możliwość zdobycia tytułu, to trzeba próbować. Nieważne, czy ma się 22 czy 42 lata, to takie walki się bierze. Ja to widzę tak: była walka, to trzeba było skorzystać.

Co sobotnia walka może dać Wawrzykowi?

- Przede wszystkim pewność siebie. To w boksie podstawa. Po Powietkinie Andrzej ją stracił, a teraz ma szansę, żeby się trochę podbudować psychicznie. Po tej walce mówił, że "mały Andrzejek zmienił się w dużego Andrzeja". W sobotę zobaczymy, czy to prawda.

Jak może wyglądać ta walka?

- Myślę, że Botha przez większą część będzie się bronił i tylko wyprowadzał pojedyncze ciosy. Na więcej zabraknie mu kondycji. Na punkty Andrzej przez całą walkę powinien wygrywać, bo będzie zadawał więcej ciosów.

Nie skończy się przed czasem?

- Zakończy się nokautem, ale w późniejszych rundach. Jeśli Andrzej przyciśnie Bothę pod koniec, to będzie dobrze.

Może jeszcze otrzymać walkę o pas?

- Nieprędko, ale jeśli dalej będzie szedł w górę w rankingach, to ma na to szansę. Każdy sobie zapisał jego nazwisko i choć walka z Powietkinem mu nie wyszła, to często jest tak, że bokser wraca silniejszy. Może w jego przypadku też tak będzie?

Więcej o: