Paweł Kołodziej podpisał kontrakt i czeka na walkę o tytuł mistrza świata!

Rywalem boksera z Krynicy będzie Yoan Pablo Hernandez, aktualny mistrz świata federacji IBF. Walka odbędzie się 8 marca w Berlinie.
Ciekawostki o małopolskim sporcie wklejamy na Facebooka Kraków - Sport.pl »

Przedstawiciele pięściarzy wreszcie doszli do porozumienia i walka została oficjalnie potwierdzona. Będzie to pierwszy pojedynek Kołodzieja o pas jednej z najważniejszych federacji. Niepokonany Polak będzie miał okazję do podtrzymania świetnego bilansu i spełnienia marzeń.

- Czuję się szczęśliwy, że mogę koncentrować się na przygotowaniach do walki. Pojedynek, który odbędzie się 8 marca w Berlinie, będzie pierwszym o tytuł mistrza świata w mojej karierze. Jest to spełnienie moich marzeń. Yoan Pablo Hernandez - to pięściarz, z którym miałem możliwość wcześniej już sparować. To będzie dla mnie walka życia i wyzwanie ostatnich lat do spełnienia - napisał bokser z Krynicy na jednym z portali społecznościowych.

Za Hernandezem w tym pojedynku będą na pewno przemawiać ściany. Kubańczyk od lat mieszka i walczy w Niemczech, ma tam też wielu fanów. W walce z Kołodziejem będzie czuł się jak u siebie w domu. Ale Polak też nie będzie osamotniony. - Mam nadzieję, że polscy kibice pomogą mi w zdobyciu pasa IBF, towarzysząc mi podczas gali. Mój team postara się zorganizować autokary z Polski, by chętni kibice mogli pojechać i kibicować mi podczas tego wydarzenia. Oczywiście walka będzie relacjonowana w telewizji, co będzie miało również ogromny wpływ na oglądalność. Największą moją radością jednak będzie, by moi wierni kibice mogli zobaczyć ją na żywo w Berlinie - nie ukrywa Kołodziej, który bardzo liczy na wsparcie polskiej publiczności.

Ostatnią walkę 33-letni kryniczanin stoczył w listopadzie ubiegłego roku. Tym razem Kołodziej będzie musiał wspiąć się na wyżyny umiejętności, ale pokonanie Kubańczyka jest możliwe. W 2008 roku tej sztuki dokonał Wayne Braithwaite. Była to jedyna porażka Hernandeza w karierze.