Sport.pl

Znani małopolscy bokserzy z wizytą u kolegi w więzieniu. "Emocje wzięły górę"

Artur Szpilka, były więzień, i Paweł Kołodziej, magister resocjalizacji, odwiedzili w zakładzie karnym Dawida Kosteckiego. - Od prawie roku kolegi nie widziałem. Bardzo się ucieszył, kiedy nas zobaczył - opowiada Kołodziej portalowi krakow.sport.pl.
"Razem z Krzysiem Głowackim, Pawłem Kołodziejem byliśmy na widzeniu u Dawida Kosteckiego i Dawid wygląda świetnie, trenuje i ma bzika na punkcie zdrowej diety, ale to cały Dawidek:) Kazał pozdrowić wszystkich jego prawdziwych kibiców" - napisał Szpilka na Facebooku. Wpis zakończył skrótem PDW, co trzeba czytać jako "pozdrowienia do więzienia".

Pochodzący z Wieliczki Szpilka to jeden z najbardziej perspektywicznych polskich bokserów, ale sam ma za sobą półtoraroczny pobyt w więzieniu za udział w bójce. W krakowskim areszcie śledczym strażnicy przyłapali go na grypsowaniu, dlatego wylądował w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Tarnowie. Tam dodatkowo otrzymał status niebezpiecznego więźnia i został umieszczony w izolatce (trochę więcej pisaliśmy o tym TUTAJ)

Kołodziej, mieszkaniec Krynicy-Zdroju, o zakładach karnych też wie bardzo dużo, ale od innej strony. 33-letni bokser ma tytuł magistra resocjalizacji. Jakiś czas temu w rozmowie z krakow.sport.pl opowiadał o tym, czego w więzieniu mógł nauczyć się Szpilka. - Jeśli ktoś np. wychowywał się w środowisku kiboli i ma swoje przekonania, to trudno, by ktoś zza biurka wytłumaczył mu, by się zmienił. Ale Artur sam doszedł do odpowiednich wniosków. Po wyjściu opowiadał, że w celi godzinami kontemplował, rozmawiał sam ze sobą - podkreślał Kołodziej (cały wywiad TUTAJ).

"Ma dietę, czyta dużo książek..."

Teraz Kołodziej może spotykać się ze Szpilką po właściwej stronie krat. Razem odwiedzili Kosteckiego, który odbywa wyrok od 20 czerwca. Został zatrzymany na 10 dni przed planowaną prestiżową walką z Royem Jonesem jr. Jest skazany na 2,5 roku pozbawienia wolności za założenie i współkierowanie grupą przestępczą czerpiącą korzyści z nierządu.

- Nie widziałem kolegi już prawie rok, więc emocje wzięły górę. Bardzo się ucieszył, kiedy nas zobaczył, wszystkich pozdrawiał. Ma dostęp do telewizji, więc śledzi wszystkie nasze walki. Jest szansa, że 4 kwietnia wyjdzie po kasacji wyroku. W innym wypadku zostało mu jeszcze kilkanaście miesięcy - opowiada Kołodziej.

Zapewnia, że Kostecki jest w bardzo dobrej formie. - Ma specjalną dietę, utrzymuję wagę w okolicach 79, 80 kg. Twierdzi, że czas mija mu szybko. Codziennie ćwiczy, wykorzystując wagę ciała. Czyta też sporo książek. A niedawno urodził mu się czwarty synek, więc bardzo to przeżywa. Niestety, mieliśmy tylko godzinę na rozmowę, która minęła zbyt szybko - relacjonuje bokser z Krynicy.

Kołodziej 20 kwietnia będzie walczył w Rzeszowie, czyli rodzinnym mieście Kosteckiego. - Po walce chcemy zostać i znów go odwiedzić - twierdzi.

Więcej o:
Komentarze (2)
Znani małopolscy bokserzy z wizytą u kolegi w więzieniu. "Emocje wzięły górę"
Zaloguj się
  • scierplaminoga

    Oceniono 12 razy 6

    i czym Sport.pl się chwali ? Że kryminał odwiedził kryminał ? Żenada

  • lomas50

    Oceniono 1 raz 1

    znani i lubiani powinno sie napisac .Ja bym dodal przegrani bo tacy oni sa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX