Kibice Legii chcieli od Wisły 1000 biletów na mecz... II ligi koszykówki

- Odmówiliśmy, bo sami mamy pozwolenie na organizację imprez do 600 widzów. Poza tym nie przyjmujemy też kibiców gości - mówi Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes krakowskiego klubu.
Kibice koszykarskiej Legii przysłali do Wisły zamówienie. W klubie z Reymonta nie dowierzali, że chcieli przyjechać w liczbie tysiąca na mecz grupy C II ligi koszykówki (trzeci poziom rozgrywek). - Nasza hala nie jest przygotowana na przyjęcie takiej liczby przyjezdnych kibiców. Mamy pozwolenie na imprezy do 600 osób - podkreśla prezes klubu. - Poza tym po meczu w Warszawie, gdy nasi zawodnicy bez przerwy byli obrażani, miałbym obawy, czy na trybunach będzie spokojnie. Dlatego odpisaliśmy odmownie na prośbę z Legii.

Mecz ostatniej kolejki rundy zasadniczej Wisły z Legią zaplanowany jest na sobotę (godz. 18). Gospodarze walczą o ósme miejsce, a goście o utrzymanie czwartej.

W piłce nożnej obie drużyny od lat grają w ekstraklasie, ale w koszykówce lata świetności mają dawno za sobą. Zarówno Wisła, jak i Legia mają na koncie po siedem tytułów mistrza Polski w koszykówce. Najmocniej rywalizowały ze sobą w latach 50. i 60. XX wieku, kiedy zwykle stawali obok siebie na podium mistrzostw Polski. Warszawiacy ostatni tytuł zdobyli w 1969 roku, krakowiacy siedem lat później. W ekstraklasie Legii nie ma od 2003 roku, a dopiero w 2011 wydostali się z III ligi. Wisła ostatni raz na najwyższym poziomie rozgrywek wystąpiła w 2005 roku. Teraz oba zespoły grają w II lidze.

Kibice Legii zamówili 1000 biletów, bo: