Mariusz Wach myślał o zakończeniu kariery. "Niepewność wykańczała mnie psychicznie"

PRZEGLĄD PRASY. Bokser z Krakowa przyznaje w rozmowie z "Super Expressem", że zastanawiał się nad zakończeniem kariery.
Po przegranej walce z Władimirem Kliczką w organizmie Wacha wykryto sterydy anaboliczne. Krakowianin zarzekał się, że świadomie nie przyjął dopingu, ale próbka A nie pozostawała wątpliwości. Niemiecka Federacja Bokserska ukarała go 10-miesięczną dyskwalifikacją (dotyczy tylko walk w Niemczech) i nałożyła grzywnę w wysokości 5 tys. euro.

- Cały czas nie mogę w to uwierzyć. Miewam dni, w których jestem przygnębiony. Staram się już o tym nie myśleć, bo im częściej to wspominam, tym bardziej jestem załamany - przyznaje Wach.

Na pytanie, czy myślał o zakończeniu kariery, odpowiada wprost: - Przyznaję, że tak. Po wybuchu afery straciłem zapał do czegokolwiek. Z każdym kolejnym tygodniem nie wiedziałem, jaką decyzję podejmie niemiecka federacja. Ta niepewność wykańczała mnie psychicznie. Nie byłem tym samym człowiekiem, co wcześniej.

Czy Mariusz Wach mógł świadomie przyjąć doping?