Ryszard Wach o dopingu syna: Zaręczam, że to kaczka dziennikarska!

Niemiecki ?Bild? podaje: Mariusz Wach podczas walki z Władimirem Kliczką mógł być na dopingu. - To nie może być prawda - denerwuje się bokser z Krakowa w rozmowie z krakow.sport.pl.
Niemiecki dziennik powołuje się na Instytut Biochemii w Kolonii. Próbka A miała wykazać obecność sterydów anabolicznych w organizmie pięściarza. - Zadzwonił do mnie Andrzej Iwan, były piłkarz Wisły i powiedział, że coś takiego pojawiło się w internecie. To kompletna bzdura. Pewnie pozwiemy tę agencję, która to wydała. Zaręczam, że nic takiego nie miało miejsca, to kaczka dziennikarska. Daję panu słowo - mówi Ryszard Wach, ojciec boksera, portalowi krakow.sport.pl.

Jego syn wypowiada się nieco bardziej dyplomatycznie: - Trudno mi odnieść się do czegokolwiek, bo nie dostałem w tej sprawie pisma. Ale to nie może być prawda, świadomie na pewno nie przyjąłem niczego niedozwolonego - mówi Wach.

Na początku listopada Wach przyjął grad ciosów Kliczki, ale nie padł na deski. Przegrał jednak wyraźnie na punkty.