Ryszard Wach: Syn Mariusza nie powinien oglądać walki, ale nie mieliśmy go z kim zostawić

- Znam Mariusza i już kiedy wychodził na ring, widziałem, że jest zestresowany. Miał skinąć głową, kiedy będzie miał dość - zdradza Ryszard Wach, ojciec boksera z Krakowa. Polak jednogłośnie przegrał na punkty w walce życia z Władimirem Kliczką.
Jarosław K. Kowal: Noc z soboty na niedzielę była spokojna?

Ryszard Wach, ojciec Mariusza: Do teraz czuję mrowienie w żołądku.

Jak pan zniósł walkę?

- Cóż, Mariusz spalił się już w pierwszej rundzie, był stremowany i nie pokazał tego, co mógł pokazać. Już kiedy wchodził na ring, widziałem, że jest zestresowany.

Nie miał pan ochoty przerwać walki?

- Mariusz nie dostawał czystych ciosów i jakoś sobie radził. Mamy taką małą umowę. Kiedy Mariusz ma dość, ma skinąć głową trenerowi. Pytaliśmy go, czy wszystko w porządku. Mówił, że nic się nie dzieje, że wszystko jest pod kontrolą. Nie wiem jednak, czy kiedykolwiek dałby taki znak. Nie siedzę w jego głowie, ale jeszcze nigdy tego nie zrobił.

Tuż przy ringu siedział m.in. Oliwier, syn Mariusza. Nie byłoby lepiej, gdyby został w domu?

- Przytulaliśmy go, by nie patrzył. Wiadomo, że nie powinno go być na gali, ale nie mieliśmy go z kim zostawić. Problem w tym, że on nie akceptuje nieznajomych. Kiedy ktoś obcy ma się nim zajmować, Oliwier od razu zanosi się płaczem. Dlatego albo Marta, narzeczona Mariusza, albo babcia Oliwiera musiałaby opuścić walkę.

Co Mariusz mówił po porażce?

- Miał żal do siebie, bo mógł zaboksować lepiej.

Jakie ma plany?

- Przydadzą mu się jakieś wakacje. Pewnie zrobi sobie urlop, bo zasłużył na odpoczynek. Na pewno też wyciągnie wnioski po tej porażce. Wie, co musi nadrobić. Przede wszystkim brakowało mu szybkości i był spięty. Sam nie wiem, co się z nim stało.

Dostanie jeszcze szansę walki z Kliczką?

- Z pewnością musi parę walk stoczyć, by do tego doszło. Na pewno musi odbudować zaufanie osób, które rządzą federacjami. Jednak starszy z braci Kliczko podszedł do trenera Mariusza i - pewny nie jestem - ale być może już złożył ofertę rewanżu.

Czy Wach dostanie jeszcze szansę walki o mistrzostwo świata?