Sport.pl

Drugi trener Wacha: Mariusz pokazał, że ma jaja

PRZEGLĄD PRASY. - Gdyby Władimir Kliczko przyjął tyle ciosów co Mariusz, to by go cztery razy wynosili z ringu - przekonuje Piotr Wilczewski, drugi trener Mariusza Wacha, na łamach ?Gazety Krakowskiej?. Bokser z Krakowa przegrał na punkty z Ukraińcem.
Od początku walka układała się po myśli mistrza. Lewy prosty Kliczki co chwilę mijał gardę Polaka, który z rundy na rundę tracił siły. Wach przyjmował potężne ciosy, ale wytrzymał do końca.

- Takie serce jak Mariusz to nie wiem, czy ma Władimir. Kliczko przyjął jeden cios i o mało co nie było pozamiatane. Gdyby przyjął tyle co Mariusz, to by go cztery razy wynosili z ringu. Władimir ma czym uderzyć. Wachowi zabrakło ruchliwości, pracy głową, ale pokazał serce, pokazał, że ma jaja - twierdzi Wilczewski.

Trener nie ukrywa, że Wacha zjadła trema i na pierwszą rundę wyszedł spięty. - Szkoda, mamy nauczkę. Zostawił serce, wszystko. Dla mnie Mariusz jest zwycięzcą. Teraz musi sobie odpocząć. Najlepiej bez telefonu - dodaje.

Czy Wach dostanie jeszcze szansę walki o mistrzostwo świata?
Więcej o: