Mariusz Wach na ostatniej konferencji przed starciem z Kliczką: Ta walka utkwi wam w pamięci!

- 10 listopada zobaczycie innego Mariusza Wacha - zapowiadał bokser z Krakowa w hamburskiej siedzibie firmy Google. W poniedziałek odbyła się ostatnia konferencja prasowa przed jego walką z Władimirem Kliczką.
Krakowianin od niedzieli przebywa w Hamburgu, gdzie w sobotę stoczy walkę życia. W poniedziałek wymienił uprzejmości ze słynnym Ukraińcem. - Władimir wie, że oglądałem go od 1996 r. i znam go całkiem nieźle - mówił Juan de Leon, trener Wacha. - Wiem, że Mariusz będzie gotowy i wierzę, że zostanie nowym mistrzem - dodał.

- Szanujemy w stu procentach naszego rywala. Wach to wielki facet i nie robiliśmy nic innego, tylko ciężko trenowaliśmy. Nie mam wątpliwości, że nasz rywal będzie w 100 proc. gotowy, ale to my jesteśmy mistrzami - podkreślał w odpowiedzi Jonathon Banks, który pełnił rolę trenera Kliczki.

Wach na pytania odpowiadał po polsku. - Na temat naszej walki zostało powiedziane prawie wszystko. Chciałem podziękować obozowi Kliczki za umożliwienie mi walki o tak poważne tytuły. Dziękuję również całemu swojemu obozowi za długie, ciężkie, ale zarazem fajne treningi - podkreślał krakowianin.

Zapewniał, że jest gotowy. - 10 listopada możecie się spodziewać innego Mariusza Wacha, który za wszelką cenę będzie chciał odebrać pasy Władimirowi. Spodziewam się bardzo ciężkiej, ale zarazem bardzo fajnej dla oka walki. Nie będziecie zawiedzeni tą walką i moją postawą w ringu. Ta walka przez miesiące będzie tkwiła wam w pamięci - zapewniał Wach.

Pytany o to, jakiego scenariusza się spodziewa, odpowiadał: - Jestem przygotowany na każdą ewentualność. Będzie trzeba się bić 12 rund, będę się bił. Będzie trzeba boksować technicznie, będę boksował technicznie. Spodziewam się świetnej walki.



Jak poradzi sobie Wach w walce z Kliczką?