Igrzyska paraolimpijskie. Tarnowska sztangistka bez medalu, ale z rekordem

IGRZYSKA PARAOLIMPIJSKIE. Marzena Łazarz, jedyna Małopolanka na olimpiadzie w Londynie - podobnie jak w cztery lata temu w Pekinie - zajęła szóste miejsce wśród sztangistek (kategorii do 75 kg). Podniosła jednak 23,5 kg więcej niż w stolicy Chin.
Urodzona w Ciężkowicach zawodniczka Startu Tarnów to od urodzenia choruje na artrogrypozę, ale już jako mała dziewczyna uprawiała sport.

- Jako nastolatka rzucała oszczepem i dyskiem oraz pchała kulą. Z racji tego, że porusza się o kulach ma bardzo silne ręce. W pewnym momencie postawiliśmy na podnoszenie ciężarów, a Marzena zakochała się w tej dyscyplinie i postawiła już wyłącznie na pracę ze sztangą - mówi "Gazecie" Bogusław Szczepański, prezes Startu i trener zawodniczki.

Choroba uniemożliwia jej poruszanie nogami w stawach z powodu lekkiego zaniku mięśni, dlatego Łazarz podnosi sztangę, leżąc. Cztery lata temu wystartowała w Pekinie w kategorii do 67 kg i zajęła 6. miejsce z wynikiem 82,5 kg. Tym razem rywalizowała wśród cięższych zawodniczek (do 75 kg).

Jej rekord życiowy przed IO wynosił 105 kg, a wczoraj poprawiła go o 1 kg. Konkurs stał na wysokim poziomie. Nigeryjka Folashade Oluwafemiayo trzykrotnie biła nowy rekord świata, ale i tak przegrała walkę o złoty medal z 44-letnią Chinką Fu Taoying.

Łazarz ma na koncie spore sukcesy: jest srebrną medalistką mistrzostw świata juniorów, mistrzynią Europy i mistrzynią Polski. W grudniu ubiegłego roku wróciła z mistrzostw świata w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z brązowym medalem.