Janusz Pindera o walce Wach - Kliczko: Boję się, że Mariusza zniszczy trema

- Teraz Wach jest pewny siebie, ale przed walką pękają nawet najwięksi twardziele - mówi Janusz Pindera, znany komentator sportowy, w rozmowie z portalem ringpolska.pl. 10 listopada w Hamburgu pięściarz z Krakowa stanie w ringu ze słynnym Władimirem Kliczką.
- Mam nadzieję, że w jakiejś fazie tego pojedynku Mariusz sprawi trochę kłopotu Kliczce. Boję się jednak, że zniszczy go przedstartowa trema - ocenia Pindera.

Wach na konferencji prasowej emanował pewnością siebie, ale... - Dzisiaj jest pewny siebie, wypowiada się spokojnie, ale wiem z doświadczenia, że najwięksi twardziele przed walką pękają. Tylko nielicznym udaje się zachować olimpijski spokój. Oby Mariusz był jednym z nielicznych, którym się to uda. Bo jeśli przegra sam ze sobą, to walki po prostu nie będzie. Władimir nie jest z tych, którzy lubią oszczędzać rywali. To raczej jego brat Witalij lubi się pobawić jak kot z myszą i przeciąga męczarnie rywala - przypomina Pindera.

Jak poradzi sobie Wach w walce z Kliczką?