Londyn 2012. Grzegorz Sudoł zamierza powtórzyć wyczyn Roberta Korzeniowskiego [WIDEO]

Chodziarz z Krakowa podczas igrzysk olimpijskich w Londynie wystartuje na dystansie 20 km. - Nie wiem, na co mnie stać. Dla mnie to nowe wyzwanie - mówił Sudoł w rozmowie z portalem Tylkoigrzyska.pl.
Sudoł najlepiej radzi sobie w chodzie na 50 km, ale tym razem nie udało mu się wywalczyć kwalifikacji olimpijskiej na tym dystansie. - Na jaki wynik liczę w Londynie? Plan jest taki, by zejść poniżej 1 min. 20 s. Rekord życiowy trzeba poprawić o ponad minutę. Nikomu poza Robertem Korzeniowskim jeszcze nie udało się tego zrobić, dlatego mam nowe wyzwanie i mam nadzieję, że będę do tych igrzysk bardzo dobrze przygotowany - przekonywał Sudoł.

- Chciałbym o występach na 50 km zapomnieć. Dla mnie to temat zamknięty, nie chcę już do tego wracać. Oczywiście że najlepiej czułem się na 50 km, ale jesteśmy jak saperzy. Jeśli pomylisz się raz w ciągu roku, szansy na poprawkę nie ma. Żal trzeba schować do kieszeni. Teraz dystans 20 km to nowy cel. To coś, co mnie bardzo kręci. Nigdy nie trenowałem do tego dystansu i nie wiem tak naprawdę, na co mnie stać - przyznaje.

Sudoł do igrzysk przygotowuje się z trenerem Ilyą Markovem, byłym mistrzem świata i złotym medalistą olimpijskim na tym dystansie. - Dlatego wierzę, że będziemy gotowi na Londyn. Tam będę startował z małym obciążeniem psychicznym, bo będę czuł się praktycznie jak nowicjusz - kończy krakowianin.